Wizyta Mikołaja w przedszkolu uda się wtedy, gdy wcześniej ustalisz prosty scenariusz spotkania i zadbasz o spokojną atmosferę dla dzieci. Wystarczy dobrze zaplanować wejście Mikołaja, podział ról i drobne prezenty, żeby całość była radosna, a nie chaotyczna.
Dlaczego warto zaprosić Mikołaja do przedszkola i jakie cele sobie postawić?
Zaproszenie Mikołaja do przedszkola to nie tylko sympatyczny zwyczaj, ale też konkretne narzędzie wychowawcze i edukacyjne. Jedno spotkanie w grudniu może w praktyce wzmocnić relacje w grupie, pomóc w ćwiczeniu umiejętności społecznych i dać nauczycielom punkt wyjścia do pracy z emocjami przez kolejne tygodnie. Dzieci mają wtedy szansę przeżyć coś wyjątkowego razem, w swoim bezpiecznym miejscu, a nie tylko „zaliczyć” rozdanie prezentów.
Takie wydarzenie pozwala bardzo naturalnie porozmawiać z dziećmi o obdarowywaniu, wdzięczności i dostrzeganiu potrzeb innych. Już trzylatki potrafią zrozumieć, że liczy się nie tylko to, co dostaną, ale też to, co same mogą dać innym, choćby własnoręcznie wykonany rysunek dla Mikołaja czy kartkę dla rodziców. Spotkanie staje się więc okazją do ćwiczenia empatii i dzielenia się, a nie tylko oczekiwania na niespodzianki. Taki kontekst mocno obniża napięcie wokół samych prezentów i porównań między dziećmi.
Dobrze jest od początku założyć sobie dwa, trzy konkretne cele, zamiast myśleć tylko o „magii świąt”. Dla jednej grupy głównym celem może być oswojenie nieśmiałych dzieci z występowaniem przed kimś nowym, na przykład poprzez krótkie wierszyki lub wspólne śpiewanie jednej piosenki. Dla innej grupy ważniejsze będzie budowanie współpracy, więc scenariusz można oprzeć na wspólnych zadaniach dla całej sali niż na indywidualnym występowaniu każdego dziecka. Jasno określony cel pomaga potem ocenić, czy spotkanie się udało, poza tym, że wszyscy dostali upominki.
Wizyta Mikołaja ma też swój emocjonalny ciężar, zwłaszcza dla dzieci 3–5-letnich, które dopiero uczą się rozróżniać świat fantazji i rzeczywistości. Dobrze zaplanowane spotkanie może w bezpieczny sposób pokazać, że nowe sytuacje i nieznane osoby nie zawsze muszą być straszne. W tle da się też łagodnie wzmacniać zasady z codziennego życia przedszkolnego, na przykład kulturę proszenia i dziękowania, czekania na swoją kolej czy uważnego słuchania innych. Dzięki temu Mikołaj staje się sprzymierzeńcem wychowawców, a nie tylko bohaterem jednego zdjęcia w czerwonym stroju.
Kiedy zacząć planowanie wizyty Mikołaja i jak ustalić scenariusz spotkania?
Planowanie wizyty Mikołaja w przedszkolu dobrze sprawdza się wtedy, gdy zaczyna się je z wyprzedzeniem około 4–6 tygodni. Daje to czas na spokojne uzgodnienie terminu, przygotowanie scenariusza spotkania i dopięcie szczegółów z nauczycielami oraz rodzicami. Dzięki temu w dniu wizyty dorośli nie gaszą pożarów, tylko mogą skupić się na dzieciach i ich emocjach.
W praktyce pierwsze decyzje pojawiają się zwykle już na początku listopada: ustala się datę, długość spotkania (często 30–60 minut na jedną grupę) i to, czy Mikołaj odwiedzi każdą salę osobno, czy wszystkie dzieci spotkają się na wspólnej uroczystości. Na tym etapie pomaga też prosty podział ról: kto organizuje strój, kto odpowiada za muzykę, kto przygotowuje pytania i zabawy. Im wcześniej zostaną rozpisane zadania, tym mniejsze ryzyko, że w ostatnim tygodniu ktoś będzie w panice szukał brody albo dzwoneczka.
Sam scenariusz spotkania dobrze jest potraktować jak mini plan wydarzenia: z prostym podziałem na powitanie, główną część i zakończenie. Ustala się kolejność elementów, na przykład krótką rozmowę Mikołaja z dziećmi, wspólne śpiewanie 1–2 piosenek, wręczanie paczek i krótkie pożegnanie. Taki plan nie musi być sztywny co do minuty, ale daje ramy, dzięki którym prowadzący wiedzą, ile czasu poświęcić na każdą aktywność i jak reagować, jeśli grupa jest bardziej nieśmiała albo przeciwnie – bardzo żywiołowa.
Poniższa tabela może ułatwić rozpisanie przygotowań w czasie i połączenie ich z kolejnymi elementami scenariusza. To prosty punkt odniesienia, który można później dopasować do realiów konkretnego przedszkola.
| Kiedy zacząć | Co zaplanować | Na co zwrócić uwagę |
|---|---|---|
| 5–6 tygodni przed wizytą | Ustalenie terminu, formy spotkania (w grupach lub wspólnie), rezerwacja osoby wcielającej się w Mikołaja | Zgodność z kalendarzem przedszkola, czas trwania wizyty, liczba dzieci w każdej grupie |
| 3–4 tygodnie przed wizytą | Przygotowanie scenariusza (kolejność punktów), wybór piosenek, wstępne założenia dotyczące prezentów | Dostosowanie długości scenariusza do wieku dzieci, przerwy między punktami, możliwość modyfikacji w trakcie |
| 2–3 tygodnie przed wizytą | Podział ról między nauczycieli i rodziców, doprecyzowanie tekstów dla Mikołaja, przygotowanie rekwizytów | Spójny sposób zwracania się do dzieci, proste komunikaty, sprawdzenie, czy wszystkie potrzebne rzeczy są dostępne |
| 1 tydzień przed wizytą | Próba „na sucho” bez dzieci, przejście scenariusza krok po kroku, sprawdzenie sprzętu muzycznego | Czas przejścia między punktami scenariusza, działanie mikrofonu lub głośnika, miejsce wejścia i wyjścia Mikołaja |
| 1–2 dni przed wizytą | Ostateczne potwierdzenie godzin, przygotowanie paczek według list, uporządkowanie kolejności grup | Podpisanie paczek w dyskretny sposób, lista obecności dzieci, upewnienie się, że każdy dorosły zna plan |
Taka prosta oś czasu pomaga zobaczyć, że planowanie wizyty Mikołaja to nie jednorazowa akcja, tylko kilka mniejszych kroków rozłożonych na kilka tygodni. Dzięki temu scenariusz spotkania staje się czytelny dla całego zespołu, a sama wizyta ma szansę przebiec spokojnie, nawet jeśli dziecięce emocje sięgną zenitu.
Jak przygotować dzieci na spotkanie z Mikołajem, żeby uniknąć stresu i łez?
Spokojne spotkanie z Mikołajem zaczyna się na długo przed tym, gdy wchodzi on do sali z dzwonkiem. Dzieci potrzebują wcześniej oswoić się z samą ideą wizyty: kto to jest Mikołaj, po co przychodzi, jak może wyglądać i co się wtedy dokładnie dzieje. U młodszych przedszkolaków stres często pojawia się wtedy, gdy coś dzieje się nagle albo zbyt głośno, dlatego dobrą bazą staje się rozmowa kilka dni wcześniej, krótka zabawa w „wizytę Mikołaja” i proste wyjaśnienie, że jeśli ktoś nie chce podejść, może zostać przy pani. Świadomość, że jest wybór, często mocno obniża napięcie.
Dla wielu dzieci kluczowa bywa przewidywalność. Pomaga, gdy już rano, podczas pierwszego kręgu, dzieci usłyszą, o której mniej więcej godzinie Mikołaj przyjdzie, gdzie usiądzie i co po kolei się wydarzy. Można wspólnie ustalić proste „zasady bezpieczeństwa emocjonalnego”: nie popychamy innych do Mikołaja, nie śmiejemy się z tych, którzy się boją, można trzymać panią za rękę. Dobrze też wspomnieć, że Mikołaj może mieć długi brodaty strój i głośny głos, ale pod przebraniem jest zwykły dorosły, który zna zabawy i lubi dzieci. Dla części dzieci już to jedno zdanie obniża poziom lęku.
Przy młodszych grupach sensownie sprawdza się stopniowanie kontaktu. Zamiast od razu wywoływać dzieci pojedynczo, można najpierw zaprosić całą grupę do wspólnej piosenki lub krótkiej rozmowy, tak aby pierwsza faza trwała choć 5–10 minut. W tym czasie część maluchów zdąży przyjrzeć się Mikołajowi z dystansu, z bezpiecznego miejsca na dywanie. Dobrze, jeśli nauczycielka ma przygotowaną „ławkę bezpieczeństwa” lub określony kącik, w którym mogą usiąść dzieci, które nie chcą podchodzić indywidualnie, ale chcą patrzeć z boku. Takie rozwiązanie bywa dla nich mniej stresujące niż całkowite wyjście z sali.
Pomaga także wcześniejsze wyłapanie dzieci szczególnie wrażliwych. Jeśli wiadomo, że ktoś z grupy boi się przebierańców albo głośnych dźwięków, można umówić indywidualny sposób uczestniczenia w spotkaniu, na przykład odebranie prezentu wspólnie z panią lub w małej dwójce z kolegą. Dobrze, gdy rodzice już dzień lub dwa przed wizytą powiedzą w domu, że nie ocenia się dzieci po odwadze, tylko po tym, jak potrafią słuchać siebie i innych. Gdy maluch słyszy podobny przekaz i w domu, i w przedszkolu, szansa na łzy ze strachu zwykle wyraźnie spada.
Jak zorganizować paczki mikołajkowe: co włożyć do prezentów dla przedszkolaków?
Przy paczkach mikołajkowych najbezpieczniej sprawdza się prosty zestaw: trochę słodyczy, mały upominek „do zabawy” i drobiazg, który rozwija umiejętności dziecka. Dzięki temu prezent nie zamienia się w rywalizację, kto dostał więcej, tylko zostaje zapamiętany jako wspólne doświadczenie w grupie. Dobrze, gdy prezenty dla wszystkich przedszkolaków są podobne pod względem wartości i rozmiaru, a różnią się raczej kolorem czy motywem, niż ceną.
Przy planowaniu zawartości paczek przydaje się prosta zasada: coś do zjedzenia, coś do tworzenia, coś do przytulania lub zabawy. Pomaga też ograniczenie liczby elementów, na przykład do 3–5 drobiazgów, żeby dzieci nie czuły się przytłoczone i żeby łatwiej było utrzymać porządek po rozdaniu prezentów. Przykładowe elementy, które dobrze sprawdzają się w paczkach dla przedszkolaków, to między innymi:
- niewielkie zestawy plastyczne (kredki, 2–3 flamastry, mały blok rysunkowy), które dzieci mogą wykorzystać już następnego dnia na zajęciach
- zdrowe słodycze, na przykład kilka małych ciasteczek owsianych, baton owocowy lub paczka suszonych owoców, uzupełnione jedną czekoladką „na specjalną okazję”
- nieduża zabawka sensoryczna, taka jak miękka piłeczka, gniotek albo prosta układanka, która pomaga w rozładowaniu emocji
- książeczka lub mini-książka z krótkimi opowiadaniami, najlepiej o tematyce zimowej lub związanej z przyjaźnią, którą można później przeczytać wspólnie w grupie
- praktyczny drobiazg, na przykład ozdobna zakładka do książek, świąteczna naklejka na kubek lub kolorowa opaska odblaskowa na kurtkę
Przy wyborze zawartości paczek dobrze jest uwzględnić ewentualne alergie pokarmowe i poinformować rodziców, co dokładnie znalazło się w środku. Przejrzysta komunikacja ułatwia uniknięcie nieporozumień, a nauczycielom daje szansę, aby w dzień wizyty Mikołaja zaplanować aktywności nawiązujące do prezentów, na przykład wspólne rysowanie czy czytanie otrzymanych książeczek.
Jak zadbać o strój, zachowanie i wejście Mikołaja, żeby wizyta była wiarygodna?
Wiarygodny Mikołaj zaczyna się dużo wcześniej niż w chwili, gdy stanie w drzwiach sali. Dzieci bardzo uważnie patrzą na szczegóły, dlatego liczy się wszystko: od brody, przez sposób chodzenia, aż po ton głosu. Celem nie jest „idealny teatr”, ale spójny obraz, który nie będzie budził podejrzeń i pozwoli maluchom skupić się na radości zamiast na szukaniu „czy to pan od rytmiki?”.
Strój Mikołaja dobrze, by był dopracowany, ale też wygodny, bo w przedszkolu wizyta zwykle trwa co najmniej 30–40 minut. Prawdziwa, gęsta broda (choćby sztuczna, ale dobrej jakości) i czapka zasłaniająca część czoła pomagają ukryć znajome rysy twarzy. Okulary w grubych oprawkach i rękawiczki odwracają uwagę od dłoni i mimiki. Płaszcz nie powinien być ani zbyt krótki, ani zbyt obcisły, bo wtedy łatwiej rozpoznać sylwetkę. Dobrym trikiem bywa lekkie „przytłumienie” głosu, ale bez przesady – zbyt nienaturalna intonacja może brzmieć strasznie zamiast tajemniczo.
Kluczowy jest moment wejścia Mikołaja: to pierwsze 20–30 sekund, które często decydują, czy dzieci „kupią” tę postać. Zanim Mikołaj pojawi się w drzwiach, przydaje się krótki sygnał: dźwięk dzwonka na korytarzu, delikatne pukanie, może krótki dialog z nauczycielem za drzwiami. Mikołaj powinien poruszać się spokojnie, bez pośpiechu, jak ktoś, kto ma czas dla każdego dziecka. Zamiast głośnego wejścia z okrzykiem lepiej sprawdza się ciepłe przywitanie i krótkie zdanie, które nawiązuje do przedszkola: na przykład wspomnienie, że „słyszał piękne piosenki z tej sali”. Kilka prostych zasad może ułatwić zaplanowanie całej postawy Mikołaja:
- Głos: mówienie odrobinę niższym tonem niż zwykle i spokojnym tempem, z przerwami na oddech, pomaga zbudować poczucie bezpieczeństwa i skupienia.
- Ruch i gesty: powolne wstawanie z krzesła, niegwałtowne skłony i niezbyt szerokie gesty zmniejszają ryzyko, że dziecko się przestraszy lub zacznie „testować” Mikołaja.
- Kontakt z dziećmi: lepiej zadawać proste pytania otwarte, typu „co najbardziej lubisz robić w przedszkolu?”, niż przepytywać z grzeczności; dzięki temu rozmowa brzmi naturalnie.
- Reakcja na trudne sytuacje: jeśli dziecko płacze, Mikołaj może zrobić krok w tył, spokojnie powiedzieć, że „można podejść później” i oddać inicjatywę nauczycielowi.
- Spójność historii: dobrze, gdy Mikołaj zna podstawowe informacje o grupie, na przykład nazwę sali, jedną wycieczkę czy zwyczaj, żeby wpleść je w rozmowę i brzmieć wiarygodnie.
Po wejściu przydaje się stała struktura: krótkie przywitanie, chwila rozmowy z całą grupą, dopiero potem rozdawanie prezentów. Dzięki temu dzieci nie skupiają się wyłącznie na paczkach i mają czas „oswoić się” z bohaterem. Pomaga też umówiony sygnał końca wizyty, na przykład wspólna piosenka lub wierszyk, po którym Mikołaj dziękuje i spokojnie wychodzi. W ten sposób spotkanie z postacią z bajki staje się dla dzieci nie tylko chwilą radości, ale też przewidywalnym i bezpiecznym wydarzeniem, które będą długo pamiętać.
Jak zaangażować nauczycieli i rodziców w przygotowanie niespodzianek i atrakcji?
Zaangażowanie nauczycieli i rodziców w mikołajkowe przygotowania sprawia, że cała akcja staje się lżejsza organizacyjnie i bliższa dzieciom. Gdy dorośli współpracują, łatwiej rozdzielić zadania, ustalić budżet i dopasować atrakcje do konkretnej grupy. Dzieci czują wtedy, że „ich dorośli” też są częścią świętowania, a nie tylko obserwatorami z boku.
Dobrze działa rozpoczęcie od prostego, jasnego komunikatu do rodziców: krótkiego maila, ogłoszenia w aplikacji przedszkolnej lub kartki na drzwiach sali. Pomaga, gdy od razu pojawia się konkret: planowana data spotkania, przybliżony koszt na dziecko oraz propozycja, w czym można pomóc. Nauczycielom łatwiej się w to włączyć, jeśli z wyprzedzeniem 2–3 tygodni ustalona jest lista zadań: kto odpowiada za dekoracje, kto za oprawę muzyczną, a kto za przygotowanie małych niespodzianek plastycznych. Dzięki temu w dniu wizyty Mikołaja nie ma już nerwowego biegania z pytaniem: „Kto miał przynieść odtwarzacz?”.
Dobrym rozwiązaniem bywa stworzenie mini-zespołu organizacyjnego złożonego z 2–3 rodziców i 1–2 nauczycieli. Taka grupa może dogadać szczegóły na krótkim spotkaniu po zebraniu lub online, np. na 20–30-minutowej wideorozmowie. Przy większej liczbie dzieci (np. powyżej 20 w grupie) przydaje się jasny podział na drobne role. Mogą to być zadania jednorazowe, dzięki czemu nie obciążają za bardzo żadnej osoby. Rodzice często chętnie włączają się w działania, jeśli mają poczucie, że ich pomoc jest konkretna i dopasowana do możliwości czasowych.
- Rodzice przygotowują „sekretne” karteczki z ciekawostkami o dzieciach (ulubiona bajka, wymarzony prezent), które Mikołaj może wykorzystać w trakcie rozmowy.
- Nauczyciele organizują próby krótkiego występu dzieci: piosenki, wiersza albo wspólnego tańca, dzięki czemu maluchy mają swoją „ważną rolę” podczas wizyty.
- Chętni rodzice i nauczyciele dzielą się zadaniami technicznymi: dekoracje sali, przygotowanie prostych rekwizytów, wydruk dyplomów lub „mikołajowych listów” do każdej grupy.
- Jedna osoba odpowiada za kontakt z „Mikołajem” i przekazanie mu scenariusza, aby wiedział, w którym momencie wejść, co powiedzieć i jak zareagować na ewentualne łzy czy nieśmiałość.
- Inny rodzic lub nauczyciel zajmuje się tłem muzycznym: wyborem 5–7 spokojnych piosenek świątecznych, ich kolejnością i odtwarzaniem w odpowiednim momencie.
Taki podział sprawia, że każdy dorosły widzi, w czym konkretnie pomaga, a całość układa się w spójny plan. Dzieci z kolei mają poczucie, że wokół wizyty Mikołaja dzieje się coś wyjątkowego, bo współtworzą to zarówno nauczyciele, jak i rodzice, a nie tylko „tajemniczy gość w czerwonym stroju”.
Jak utrwalić wspomnienia z wizyty Mikołaja w przedszkolu i bezpiecznie wykorzystać zdjęcia?
Najpiękniejsze emocje z wizyty Mikołaja często trwają tylko kilkanaście minut, ale dobrze przygotowane zdjęcia i drobne pamiątki potrafią przywoływać je przez kolejne lata. Pomaga, gdy już na etapie planowania ustali się, kto robi zdjęcia, gdzie będą one przechowywane i w jaki sposób rodzice je otrzymają. Dzięki temu dorośli nie biegają w dniu wydarzenia z telefonem w dłoni, a dzieci mogą spokojnie skupić się na spotkaniu z Mikołajem zamiast pozować co kilka sekund.
W praktyce sprawdza się rozwiązanie, w którym jedna osoba robi zdjęcia „oficjalne”, a reszta dorosłych chowa telefony. Może to być fotograf zaproszony na 2–3 godziny albo nauczyciel, który zna dzieci i wie, jak uchwycić ich naturalne reakcje. Zamiast kilkuset podobnych ujęć twarzy z prezentem powstaje wtedy seria kilku–kilkunastu scen: wejście Mikołaja, moment wręczania paczki, wspólne zdjęcie grupy, fragment zabawy. Dla dzieci to później historia, którą da się „czytać” jak prosty komiks, a nie tylko zbiór przypadkowych kadrów.
Drugą stroną tej pamiątki jest bezpieczeństwo. Zanim padnie pierwsze zdjęcie, dobrze jest mieć od rodziców pisemne zgody na fotografowanie i sposób wykorzystania zdjęć: osobno dla materiałów wewnętrznych (tablica w szatni, kronika grupy) i osobno dla strony internetowej czy mediów społecznościowych. Przy publikacji w sieci pomaga prosta zasada: pokazuje się raczej szersze ujęcia sali, detale dłoni trzymającej prezent czy pleców dzieci biegnących do Mikołaja, a wyraźne twarze tylko tam, gdzie zgody są pewne i aktualne. Dzięki temu da się połączyć radość z dzielenia się zdjęciami z rodziną z troską o prywatność najmłodszych.
Po samej wizycie zdjęcia nie powinny „ginąć” w jednym linku wysłanym rodzicom. Dobrym rozwiązaniem jest przygotowanie prostego albumu online z hasłem, który będzie dostępny przez minimum 3–6 miesięcy, oraz kilku fizycznych pamiątek: wydrukowanego zdjęcia grupowego, małego „dyplomu spotkania z Mikołajem” czy jednej strony w kronice przedszkolnej z datą i krótką notatką. Dla dzieci po roku czy dwóch taka kronika działa jak mała kapsuła czasu – przypomina, że to nie był tylko „jakiś pan w czerwonym stroju”, ale ważne wydarzenie przeżyte razem z grupą.









