Ile dają dziadkowie na urodzenie dziecka? Kiedy i jakie kwoty są najczęstsze?

Photo of author

By Marcin Kisała

Dziadkowie najczęściej dają na urodzenie wnuka od 200 do 1000 zł, a czasem znacznie więcej, jeśli pozwala im na to sytuacja finansowa. Zazwyczaj wręczają pieniądze przy pierwszej wizycie u malucha albo na chrzcie, traktując to jako wsparcie na start dla młodych rodziców.

Od czego zależy, ile dziadkowie dają na urodzenie wnuka?

Kwota, jaką dziadkowie przekazują na urodzenie wnuka, zwykle nie jest przypadkowa. Najczęściej zależy od kilku prostych, ale życiowych czynników: sytuacji finansowej, relacji w rodzinie, lokalnych zwyczajów i tego, czy jest to pierwszy wnuk, czy kolejny. W praktyce oznacza to, że ta sama rodzina może dostać zupełnie inne prezenty od jednych i drugich dziadków – i nie musi to mieć nic wspólnego z sympatią, lecz z możliwościami i nawykami.

Duży wpływ ma domowy budżet seniorów. Emeryt, który co miesiąc liczy każdą złotówkę, zwykle nie przeleje kilkuset złotych, nawet jeśli bardzo by chciał. Z kolei dziadkowie nadal aktywni zawodowo, z dochodem wyższym niż średnia krajowa, częściej pozwalają sobie na prezent bliżej górnej granicy rodzinnych zwyczajów, na przykład 500 czy 1000 zł. Różnice widać też między miastem a wsią: w większych miastach, gdzie ogólny poziom zarobków i kosztów życia jest wyższy, „normalne” wydają się kwoty, które w mniejszej miejscowości mogłyby zostać uznane za bardzo wysokie.

Kolejna kwestia to bliskość relacji i emocje. Gdy więź jest silna, dziadkowie często chcą podkreślić swoją radość właśnie prezentem. U pierwszego wnuka ta radość bywa szczególnie intensywna, więc decydują się na większą kwotę albo łączą gotówkę z praktycznym prezentem, na przykład łóżeczkiem za 300–600 zł. Przy drugim czy trzecim wnuku akcent bywa już inny: mniej „efektu wow”, więcej myślenia o podziale środków po równo między wszystkie dzieci i wnuki.

Nie bez znaczenia są też rodzinne i kulturowe zwyczaje. W niektórych rodzinach od lat przyjęło się, że na „powiększenie rodziny” daje się konkretną, okrągłą kwotę, na przykład 200 albo 300 zł i nikt tego nie kwestionuje. W innych praktyką jest finansowanie konkretnej rzeczy, jak wózek czy fotelik samochodowy, które potrafią kosztować od 400 do nawet 1500 zł. Zdarza się, że to rodzice noworodka otwierają dziadkom drogę do decyzji: pokazują listę potrzeb i mówią wprost, z czego najbardziej by skorzystali. Dzięki temu kwota prezentu staje się mniej abstrakcyjna i łatwiej ją dopasować do realnych możliwości i oczekiwań.

Jakie kwoty dziadkowie najczęściej dają na urodzenie dziecka w Polsce?

Najczęściej padają kwoty w granicach od 200 do 1000 zł, przy czym najpopularniejsze są „okrągłe” sumy: 300, 500 albo 1000 zł. Widać jednak wyraźnie, że w polskich rodzinach częściej mówi się o przedziałach niż o sztywnych stawkach, bo wiele zależy od sytuacji finansowej dziadków i relacji z rodzicami dziecka.

W praktyce najwięcej dziadków wybiera kwoty, które mieszczą się w zasięgu miesięcznego budżetu domowego i nie powodują stresu. W rodzinach o przeciętnych dochodach często pojawia się prezent rzędu 300–500 zł. To suma, która pozwala młodym rodzicom kupić kilka konkretnych rzeczy, na przykład fotelik samochodowy albo większy zapas pieluch i ubranek na pierwsze miesiące. Z kolei dziadkowie, którzy mają wyższe dochody albo są jedynymi dziadkami, częściej decydują się na 800–1000 zł, traktując to jako ważną inwestycję na dobry start wnuka.

Poniżej orientacyjne przedziały, które dość często pojawiają się w rozmowach rodzinnych i internetowych dyskusjach. Nie są to żadne oficjalne normy, raczej obraz tego, jak to wygląda „średnio” w polskich realiach.

Przedział kwotyJak jest odbieranyTypowe sytuacje
do 200 złsymboliczny gest, bardziej dodatek niż główny prezentmniejszy budżet dziadków, dodatkowy prezent obok rzeczy materialnych (np. wózka)
200–400 złumiarkowany, zwyczajny prezent pieniężnyprzeciętne dochody, kilka par dziadków dzielących się wydatkami
400–700 złbardziej „konkretny” wkład w wyprawkęfinansowe wsparcie przy większych zakupach, np. łóżeczko, fotelik, wózek w promocji
700–1000 złduży prezent na dobry startstabilna sytuacja dziadków, pierwsze wnuczę, chęć sfinansowania kluczowego sprzętu
powyżej 1000 złbardzo hojny gest, często rozumiany jako „większa inwestycja”zamożna rodzina, jedyni dziadkowie, prezent zamiast kilku mniejszych upominków

Te przedziały pomagają zorientować się w skali, ale nie powinny być traktowane jak ukryty obowiązek. W wielu rodzinach większe znaczenie ma to, czy prezent realnie odciąży młodych rodziców i pasuje do możliwości dziadków, niż to, czy kwota będzie „pod linijkę” zgodnie z tym, co robią inni.

Kiedy dziadkowie zazwyczaj przekazują pieniądze z okazji narodzin dziecka?

Najczęściej pieniądze od dziadków pojawiają się w pierwszych dniach lub tygodniach po narodzinach dziecka, przy pierwszej wizycie u młodych rodziców. Czasem jest to koperta wręczona jeszcze w szpitalu, czasem dopiero wtedy, gdy rodzina na spokojnie spotka się w domu. Zdarza się też, że dziadkowie dzielą prezent na kilka etapów, na przykład część przekazują od razu po narodzinach, a drugą część przy chrzcie.

Terminy bardzo często wynikają z emocji i praktycznych spraw. Kiedy dziecko dopiero przyszło na świat, rodzice zwykle mierzą się z dużymi wydatkami: wyprawka, wózek, fotelik. Dziadkom zależy, żeby realnie odciążyć młodych w tym pierwszym, najdroższym czasie, dlatego wielu z nich decyduje się na przekazanie pieniędzy w ciągu pierwszego miesiąca. Niektórzy jednak wolą poczekać, aż emocje trochę opadną i dopiero wtedy wręczyć prezent w spokojniejszej atmosferze, przy dłuższej wizycie.

W praktyce można zauważyć kilka najczęstszych momentów, kiedy pojawia się koperta czy przelew od dziadków:

  • w czasie pierwszej wizyty u noworodka, zwykle między 3. a 14. dniem po porodzie
  • przy okazji wypisywania mamy i dziecka ze szpitala, często połączonego z odwiezieniem ich do domu
  • w dniu chrztu lub innej rodzinnej uroczystości zorganizowanej „na powitanie” dziecka
  • kilka tygodni po narodzinach, razem z większym prezentem rzeczowym (na przykład z wózkiem lub łóżeczkiem)
  • w formie przelewu jeszcze przed porodem, z wyjaśnieniem, że to „na dokończenie wyprawki”

Pod względem emocji moment przekazania pieniędzy bywa równie ważny jak sama kwota. Dla jednych liczy się szybkie wsparcie i poczucie bezpieczeństwa finansowego, dla innych bardziej symboliczny gest przy większej uroczystości rodzinnej. Niezależnie od wybranego czasu, dla młodych rodziców zwykle najcenniejsze jest to, że dziadkowie włączają się w opiekę i start dziecka w życie w sposób, który naprawdę im pomaga.

Czy istnieją nieformalne „standardy” kwot od dziadków na urodzenie dziecka?

Nie ma jednego „tajnego cennika” dla dziadków, ale w wielu rodzinach funkcjonują nieformalne standardy. Często powtarza się schemat, że jedni dziadkowie dają tyle, ile „kiedyś dali rodzice chrzestni”, inni trzymają się kwot, które sami dostali przy narodzinach swoich dzieci, jeszcze inni patrzą na to, co robi rodzeństwo czy kuzyni. Po kilku takich wydarzeniach w rodzinie tworzy się coś w rodzaju punktu odniesienia: wiadomo, że u „nas” przy narodzinach dziecka daje się mniej więcej w takim, a nie innym przedziale.

Te rodzinne „standardy” bywają bardzo różne. W jednej rodzinie nie będzie przesadą koperta rzędu 1000–2000 zł, w innej uznaje się, że naturalny jest symboliczny gest na poziomie 200–300 zł plus prezent rzeczowy, na przykład łóżeczko czy wózek. Zdarza się też, że dziadkowie dzielą kwotę na dwoje rodziców: część idzie na wyprawkę, część na przyszłość dziecka, na przykład pierwszą lokatę czy konto oszczędnościowe. Nie ma tu jednej normy społecznej, raczej zestaw mikro-zwyczajów, które wynikają z historii rodziny, lokalnych obyczajów i sytuacji finansowej.

Na nieformalne standardy wpływa też to, co dzieje się w najbliższym otoczeniu. Dziadkowie podpatrują znajomych czy sąsiadów, słuchają, jakie kwoty pojawiały się u krewnych przy poprzednich narodzinach, czasem pytają wprost własne dorosłe dzieci, ile „wypada” dać. U wielu osób działa też pamięć pokoleniowa: jeśli trzydzieści lat temu dostawało się równowartość miesięcznej pensji, to dziś w głowie może pojawiać się podobny przelicznik, tylko już w aktualnych realiach. Tego typu niepisane zasady rzadko są wypowiadane na głos, ale często właśnie one stoją za tym, że kwoty od dziadków w danej rodzinie okazują się zaskakująco podobne przy kolejnych wnukach.

Jak rozmawiać w rodzinie o kwocie prezentu od dziadków na urodzenie dziecka?

Rozmowa o pieniądzach od dziadków często okazuje się trudniejsza niż samo przyjęcie prezentu. Pomaga, gdy od początku jest jasno, że chodzi nie o „wyciąganie” kwoty, ale o szacunek dla możliwości i granic każdej strony. W wielu rodzinach dopiero przy pierwszym wnuku wychodzi, że każdy inaczej rozumie „symboliczny prezent” i inaczej wyobraża sobie udział dziadków w kosztach wyprawki czy odkładania na przyszłość dziecka.

Dobrym punktem wyjścia bywa spokojna rozmowa między rodzicami dziecka jeszcze zanim padną konkretne kwoty. Ustalenie, czego się oczekuje, a czego nie, pomaga uniknąć napięć na linii syn–rodzice czy synowa–teściowie. Jeśli pojawia się większa suma, na przykład równowartość jednej pensji dziadków, część osób odbiera to jako wsparcie dla całej rodziny, inni jako ingerencję w decyzje wychowawcze. Dlatego tak ważna staje się jasna komunikacja: co ta kwota ma dla dziadków znaczyć i do czego ma być przeznaczona.

Przy planowaniu takiej rozmowy pomagają konkretne, prostsze niż się wydaje zasady. Można się nimi inspirować i dopasować do własnej sytuacji:

  • zamiast pytać wprost „ile dacie?”, łatwiej bywa powiedzieć: „jeśli chcielibyście nas wesprzeć finansowo, najlepiej sprawdzi się dla nas…”, i opisać cel, na przykład pieluchy przez pierwsze 3 miesiące albo odkładanie na konto dziecka
  • gdy dziadkowie proponują konkretną kwotę, pomaga doprecyzowanie: „czy traktujemy to jako jednorazowy prezent na start, czy raczej początek odkładania, na przykład co rok jak urodzinowy zwyczaj?”
  • przy różnicach między jednymi a drugimi dziadkami lepiej od razu zaznaczać: „wiemy, że każdy ma inne możliwości, nie chcemy, żeby ktokolwiek czuł się zobowiązany do podobnej kwoty – ważne jest, że jesteście z nami”
  • jeśli kwota wydaje się dla rodziców za wysoka, można spokojnie powiedzieć: „to bardzo dużo, aż mamy lekką obawę, czy nie jest to dla was za duże obciążenie – zależy nam, żebyście czuli się z tym komfortowo”
  • w sytuacji napięcia, na przykład gdy dziadkowie oczekują wpływu na decyzje w zamian za prezent, opłaca się wrócić do sedna: „bardzo doceniamy wsparcie finansowe, ale decyzje wychowawcze chcemy podejmować samodzielnie”

Takie proste zdania budują jasne granice i jednocześnie pokazują wdzięczność, bez udawania, że temat pieniędzy nie istnieje. W tle zawsze dobrze wybrzmiewa informacja, że ważniejsze od konkretnej sumy jest poczucie wsparcia i bliskości. To ono zostaje z rodziną na dłużej niż jakakolwiek kwota na koncie.

Dodaj komentarz