Andrzejki w przedszkolu? Jak zorganizować wróżby bez straszenia dzieci?

Photo of author

By Marcin Kisała

Andrzejki w przedszkolu mogą być pełne magii i śmiechu, ale bez straszenia i mówienia o „przyszłości na zawsze”. Wystarczy skupić się na prostych, zabawowych wróżbach, które rozwijają wyobraźnię i dają dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Cała sztuka polega na tym, by tajemnicę potraktować jak zabawę, a nie jak prawdziwe przepowiednie.

Dlaczego warto obchodzić andrzejki w przedszkolu i jaki mają sens dla dzieci?

Andrzejki w przedszkolu mają sens tylko wtedy, gdy są czymś więcej niż „dzień wróżb”. Pomagają dzieciom oswoić temat niepewnej przyszłości w lekkiej, zabawowej formie, uczą czekania na swoją kolej, współpracy i radzenia sobie z drobnym rozczarowaniem, gdy losowanie nie pójdzie po ich myśli. Dla wielu przedszkolaków to też pierwszy kontakt z tradycją, która ma w Polsce długą historię, a której na co dzień nie widać tak wyraźnie jak świątecznych choinek czy pisanek.

Wspólne andrzejki mogą stać się dla dzieci ważnym „rytuałem grupowym”. Kiedy cała grupa co roku, o podobnej porze, bawi się w podobny sposób, tworzy się poczucie przynależności. Dziecko widzi, że zasady dotyczą wszystkich, że każdy ma swoją chwilę na wróżbę, a rówieśnicy cieszą się razem z nim lub pocieszają, gdy los nie spełni jego oczekiwań. To świetna okazja do ćwiczenia emocji w bezpiecznych warunkach, przy krótkich, kilku­minutowych zabawach, które nie przeciążają uwagi maluchów.

Andrzejki mają także wymiar edukacyjny, choć dzieci często nie zdają sobie z tego sprawy. Podczas zabaw można naturalnie wplatać liczenie kroków, dobieranie kolorów, porównywanie długości kluczy czy kolejności losowanych karteczek. W grupie 20 dzieci w ciągu jednego przedpołudnia da się w ten sposób „przemycić” wiele małych ćwiczeń logicznych i językowych, bez dodatkowych kart pracy. Dziecko doświadcza, że nauka może pojawiać się w zabawie, a tradycja nie musi być nudnym opowiadaniem z książki.

Dla części przedszkolaków andrzejki to także pierwszy moment, kiedy słyszą słowo „wróżba” i mogą od razu dostać do niego zdrowy kontekst. Dorosły ma szansę pokazać, że to tylko umowna zabawa, trochę jak teatr czy przebieranki: coś się udaje, coś się „przewiduje”, ale prawdziwe życie układa się inaczej i to jest w porządku. Dzięki temu, gdy dziecko później spotka się z „magicznością” w grach, bajkach czy internecie, będzie miało w pamięci doświadczenie z przedszkola, w którym magia była przede wszystkim okazją do śmiechu, a nie czymś, czego trzeba się bać.

Jak przygotować bezpieczną, pogodną atmosferę andrzejek bez straszenia dzieci?

Bezpieczna, pogodna atmosfera andrzejek w przedszkolu rodzi się głównie z tego, co dzieci widzą, słyszą i… jak reagują dorośli. Jeśli dorosłym udaje się pokazać andrzejki jako wesołą zabawę, a nie „prawdziwe czary”, maluchy czują się spokojnie i traktują wróżby jak teatrzyk albo bal przebierańców. Pomaga w tym kilka prostych decyzji: od dekoracji, przez muzykę, aż po sposób mówienia o „magii”.

Przygotowanie sali często zaczyna się od dekoracji, ale kluczowe jest, żeby nie zamieniły się one w mini horror. Sprawdzają się jasne kolory, uśmiechnięte gwiazdki, księżyce, kapelusze czarodziejów i serduszka zamiast czaszek czy „krwawych” rekwizytów. Dobrym wyznacznikiem bywa pytanie: czy dziecko, które ma 3–4 lata, zareaguje na to ciekawością, czy raczej cofnie się o krok. Muzyka też ma znaczenie – lekkie, rytmiczne piosenki w tle (np. znane dzieciom z zajęć rytmicznych) budują wrażenie święta, a nie grozy. Warto też zadbać o światło: półmrok lepiej zostawić na szkolne dyskoteki, a w przedszkolu postawić na ciepłe, jasne oświetlenie, które pozwala dobrze widzieć twarze i reakcje dzieci.

Ogromną rolę odgrywa język, jakim opisuje się to, co się dzieje. Zamiast mówić o „klątwach”, „złych duchach” czy „przekleństwach”, lepiej wprowadzać lekki ton: „zabawa w zgadywanie przyszłości”, „śmieszne przepowiednie”, „teatrzyk wróżb”. Dzieci bardzo obserwują dorosłych, więc jeśli wychowawcy żartują, uśmiechają się i reagują spokojnie, maluchy szybko wyczuwają, że to tylko gra. Pomaga też krótkie przypomnienie zasad: nic nie jest „na zawsze”, wszystko można zmienić, a każdą wróżbę można obrócić w żart. Przy wrażliwszych dzieciach dobrze sprawdzają się jasne granice: można powiedzieć, że na tej zabawie wróży się tylko dobre rzeczy i nie opowiada się strasznych historii.

Poniżej znajduje się przykładowa tabela, która podsumowuje, co sprzyja spokojnej atmosferze andrzejek, a co może niepotrzebnie podnosić dzieciom poziom lęku. Może być pomocna przy planowaniu wystroju, muzyki i sposobu mówienia o wróżbach.

ElementBezpieczna, pogodna wersjaCo lepiej ograniczyć
DekoracjeKolorowe gwiazdki, księżyc, serduszka, uśmiechnięte postacieCzaszki, sztuczna krew, straszne maski, mroczne obrazy
OświetlenieCiepłe, jasne światło, kilka lampek lub świec LEDGłęboki półmrok, migające ostre światła, strobo
MuzykaWesołe piosenki dziecięce, spokojne melodie w tleGłośna, mroczna muzyka filmowa, nagłe dźwięki
Język dorosłych„Zabawa w wróżby”, „śmieszne przepowiednie”, „teatrzyk”„Prawdziwe czary”, „klątwa”, „jak nie posłuchasz, to się spełni”
Strój dorosłychKolorowe peleryny, kapelusze czarodzieja, śmieszne okularyMaski zakrywające twarz, kostiumy potworów lub duchów
Reagowanie na lękSpokojne wyjaśnienie, możliwość przerwy, przytulenieWyśmiewanie, zmuszanie do udziału, ignorowanie sygnałów dziecka

Takie proste decyzje widać później w zachowaniu dzieci: mniej płaczu, mniej wycofania, więcej śmiechu i ciekawości. Andrzejki stają się wtedy po prostu radosnym świętem przedszkolnej grupy, a nie próbą „odwagi”, którą trzeba przetrwać.

Jakie proste i wesołe wróżby wybrać dla przedszkolaków, żeby nie budziły lęku?

Najbezpieczniej sprawdzają się wróżby, które bardziej przypominają wesołą zabawę niż „prawdziwe” przepowiadanie przyszłości. Dla przedszkolaków liczy się ruch, śmiech, kolor i poczucie, że wszystko dzieje się „na niby”. Dzięki temu andrzejki mogą kojarzyć się z radością i ciekawością, a nie z czymś tajemniczym i groźnym.

Najlepiej działają proste wróżby, które trwają krótko, do 2–3 minut, i angażują całą grupę. Zamiast ciemnych pomieszczeń i „duchów” lepiej sprawdzają się kolorowe rekwizyty, znane przedmioty i zabawne zadania. Wiele tradycyjnych zabaw można też odczarować, zmieniając ich treść na bardziej żartobliwą, na przykład zamiast przepowiedni o „wielkiej miłości” wybrać los z ulubionym zwierzakiem czy wymarzonym deserem.

Poniżej kilka propozycji, które zwykle budzą śmiech, a nie lęk:

  • Wesołe losy z obrazkami – dzieci losują z pudełka karteczki z prostymi rysunkami, na przykład kotka, piłki czy lodów. Nauczycielka odczytuje „wróżbę” w formie krótkiego żartu: „Kto wylosował piłkę, będzie jutro mistrzem skakania przez kałuże”. Dzieci w wieku 3–6 lat łatwo rozumieją taki komunikat, bo widzą obraz i słyszą lekką, zabawną zapowiedź.
  • Magiczne kubeczki – pod 3–5 kolorowymi kubkami chowane są małe przedmioty, na przykład kredka, klocek, autko, figurka zwierzaka. Dziecko wybiera kubek, a nauczycielka dopowiada krótką historyjkę: „Kredka mówi, że w tym tygodniu narysujesz coś bardzo ślicznego”. Zabawa może się powtarzać kilka razy, bo dzieci lubią sprawdzać, „co będzie dalej”.
  • Taniec wróżb i czarodziejów – zamiast siedzącej wróżby można zaproponować krótki taniec, który trwa 2–4 minuty. Dzieci tańczą z kolorowymi wstążkami, a gdy muzyka się zatrzymuje, losują z pudełka obrazek z ruchem do wykonania, na przykład skok jak żabka czy wirowanie jak baletnica. „Przepowiednia” dotyczy więc wspólnej zabawy, a nie przyszłości dziecka.
  • Mostek z butów w wersji „przyjaźniowej” – znaną zabawę z przesuwaniem butów można przekształcić w łagodną wersję. Dzieci ustawiają obuwie w rządku, ale zamiast „kto pierwszy wyjdzie za mąż”, ostatni but oznacza na przykład „pierwszy wybierze zabawkę do wspólnej zabawy” albo „zacznie jutro poranną piosenkę”. Dzięki temu motywem staje się współpraca, a nie poważna wróżba na życie.

Takie wróżby są przewidywalne, krótkie i oparte na poczuciu humoru, co pomaga obniżyć napięcie nawet u bardziej wrażliwych dzieci. Dobrze też, gdy cała grupa słyszy, że każda „przepowiednia” dotyczy czegoś miłego i bliskiego ich codzienności, na przykład zabawy, rysowania czy tańca, a nie dalekiej przyszłości, której maluchy i tak jeszcze nie rozumieją. Dzięki temu andrzejki stają się po prostu kolejnym, kolorowym dniem w przedszkolnym kalendarzu.

Jak dostosować wróżby i zabawy andrzejkowe do wieku i wrażliwości dzieci?

Dostosowanie wróżb do wieku i wrażliwości dzieci zaczyna się od prostego założenia: im młodsze dziecko, tym więcej zabawy, ruchu i humoru, a mniej „tajemnicy” i napięcia. Trzylatki często reagują na bodźce bardzo emocjonalnie, dlatego lepiej sprawdzają się krótkie zabawy trwające 3–5 minut, z wyraźnym, wesołym zakończeniem. Starsze przedszkolaki, w wieku 5–6 lat, mogą już wytrzymać dłuższą aktywność, na przykład 10–15 minut, i chętniej słuchają prostych historii do wróżb, ale nadal potrzebują jasnej informacji, że to tylko zabawa.

Wrażliwość dzieci potrafi się bardzo różnić, nawet w tej samej grupie, dlatego pomocna bywa baczna obserwacja przez pierwsze 10 minut andrzejkowych atrakcji. Jeśli jedno dziecko zaczyna się chować za nauczyciela, ściskać maskotkę czy zasłaniać uszy, to znak, że bodźców jest za dużo lub są zbyt intensywne. W takiej sytuacji dobrze działa możliwość wyboru: można zaproponować alternatywną, spokojniejszą wersję tej samej wróżby, na przykład rysowanie „magicznych” serduszek zamiast przelewania wosku czy ciche słuchanie piosenki zamiast głośnego odliczania.

U młodszych dzieci lepiej sprawdzają się wróżby bardzo konkretne i „tu i teraz”: losowanie obrazków z ulubionymi zwierzętami, kolorowymi przedmiotami czy znanymi postaciami z bajek. Zamiast pytać „kogo poślubisz?”, można wylosować „jaki zwierzak zostanie twoim przyjacielem na dziś” albo „jaki kolor będzie ci towarzyszył jutro w zabawie”. Dla pięcio- i sześciolatków można delikatnie rozbudować treść, na przykład dodać pytania o ulubione aktywności czy marzenia, ale nadal unikać tematów dotyczących chorób, straty czy „złego losu”.

Dostosowanie wróżb to także dbałość o język i rekwizyty. Zamiast mówić o „klątwach” czy „złych znakach”, lepiej podkreślać element zgadywanki i żartu, na przykład: „zobaczymy, co nam się dziś wylosuje” albo „pobawimy się w przewidywanie śmiesznych rzeczy”. Rekwizyty mogą być kolorowe i miękkie, jak szarfy, papierowe serca czy plastikowe klucze, a nie ostre, ciężkie czy bardzo ciemne. Dzięki temu nawet dziecko, które przeżywa intensywnie, ma poczucie bezpieczeństwa, a andrzejki stają się po prostu radosnym dniem, a nie źródłem niepokoju.

Jak wytłumaczyć dzieciom, czym są wróżby, żeby nie brały ich zbyt serio?

Najprościej pomaga porównanie: wróżby na andrzejki to zabawa i teatr wyobraźni, a nie prawdziwe przepowiednie. Dzieciom można mówić wprost, że to „udawane przewidywanie przyszłości”, trochę jak zgadywanie pogody bez sprawdzania prognozy – czasem się trafi, a częściej nie, i właśnie w tym tkwi śmiech i frajda. Taka ramka na początku zabawy sprawia, że przedszkolaki od razu dostają sygnał: chodzi o przygodę, a nie o „prawdziwe tajemnice świata”.

Przy kilkuletnich dzieciach dobrze działa język prostych przykładów z ich codzienności. Można opowiedzieć krótką scenkę: „Pamiętacie, jak wczoraj zgadywaliśmy, kto pierwszy wyjdzie na dwór i nikt nie zgadł? Wróżby są podobne – zgadujemy, śmiejemy się i sprawdzamy, co się stanie naprawdę”. Pomaga też podkreślanie, że to tylko „magia zabawy”, a nie magia z bajek, która zmienia świat. Kiedy dzieci usłyszą takie wyjaśnienie 2–3 razy w trakcie jednej zabawy, szybciej zapamiętują tę różnicę.

Przedszkolakom często przydają się też konkretne granice. Można więc dodać, że wróżby nie decydują o tym, co się wydarzy, tak jak kolor kubeczka nie decyduje o tym, jak minie dzień. Dzięki temu dziecko, które usłyszy żartobliwą wróżbę o dalekiej podróży w wieku 5 lat, nie będzie się szykowało do wyprowadzki ani nie będzie się martwiło przez kilka dni. Gdy nauczyciel po każdej wróżbie dorzuca komentarz w stylu: „A teraz zobaczymy, co się stanie naprawdę”, dzieci uczą się, że najważniejsze jest to, co robią i wybierają na co dzień, a nie to, co wyszło z losowania.

Jak zaangażować rodziców w andrzejki w przedszkolu i rozwiać ich ewentualne obawy?

Najłatwiej rozwiać obawy rodziców wtedy, gdy mają jasny obraz tego, co dokładnie będzie działo się na andrzejkach. Pomaga pokazanie, że nie chodzi o „prawdziwe wróżenie”, ale o wesołą zabawę, odrobinę tradycji i ćwiczenie wyobraźni dzieci. Dla wielu dorosłych słowo „andrzejki” wciąż kojarzy się z czymś tajemniczym, dlatego spokojna, konkretna komunikacja potrafi zdziałać więcej niż najdłuższe zapewnienia.

Dobrym punktem startu bywa krótka informacja dla rodziców, wysłana np. tydzień przed zabawą: w mailu, aplikacji przedszkolnej albo na kartce w szatni. W kilku zdaniach można opisać plan: ile mniej więcej czasu zajmą wróżby (na przykład 30–40 minut w ciągu dnia), jakie aktywności są przewidziane i czego na pewno nie będzie, na przykład elementów straszenia, mrocznych rekwizytów czy rozmów o „prawdziwej przyszłości”. Jeśli rodzice zobaczą, że plan jest konkretny, bezpieczny i dopasowany do wieku przedszkolaków, dużo rzadziej pojawiają się protesty czy lękowe pytania.

Żeby rodzice poczuli się współautorami zabawy, dobrze działa zaproszenie ich do drobnej współpracy. Można poprosić o przyniesienie rekwizytów, które nie budzą grozy, na przykład kolorowych świeczek LED, kapeluszy, śmiesznych okularów albo starych kluczy do dekoracji. Dla chętnych rodziców przydatna bywa też możliwość wejścia na chwilę do sali w dniu andrzejek i zobaczenia, jak to wygląda „od kuchni”. Niektórzy mogą zaoferować swoje talenty: upieczenie ciasteczek w kształcie serc, pomoc w przygotowaniu prostych kostiumów czy zrobienie kilku zdjęć z zabawy, które później trafią na tablicę w szatni.

W rozmowie z rodzicami przydaje się spokojne odnoszenie do ich konkretnych obaw. Ktoś martwi się, że dziecko będzie traktowało wróżby zbyt serio? Można wtedy wyjaśnić, że wszystkie aktywności są przedstawiane dzieciom jako żart i „zabawa w zgadywanie”, a po każdej wróżbie prowadzący podkreśla, że „to tylko śmieszna historia, a nie prawdziwy plan na przyszłość”. Jeśli rodzic ma zastrzeżenia natury religijnej, pomaga pokazanie, że przedszkole nie promuje magii, lecz tradycję i zabawę, podobnie jak w przypadku mikołajek czy balu przebierańców. Dobrze jest też jasno zaznaczyć, że każde dziecko może nie brać udziału w wybranej zabawie, jeśli nie czuje się komfortowo – to często uspokaja zarówno przedszkolaka, jak i jego opiekunów.

  • przygotowana z wyprzedzeniem, konkretna informacja dla rodziców o przebiegu andrzejek
  • możliwość zadania pytań wychowawcy, np. podczas krótkiego spotkania lub przez aplikację
  • włączenie rodziców w drobne przygotowania: rekwizyty, poczęstunek, dekoracje
  • jasne podkreślenie, że wróżby są formą zabawy, a nie praktyką religijną czy „prawdziwą przepowiednią”
  • elastyczność: zgoda na to, by dziecko opuściło wybraną zabawę, jeśli rodzice lub ono samo tego potrzebują

Taki zestaw działań zwykle wystarcza, by z obaw zrobić ciekawość, a z dystansu – poczucie współtworzenia wydarzenia. Rodzice widzą wtedy, że andrzejki w przedszkolu to nie powód do niepokoju, ale okazja do wspólnego, lekkiego świętowania z dziećmi.

Jak zadbać o bezpieczeństwo organizacyjne i emocjonalne podczas andrzejek w przedszkolu?

Bezpieczeństwo podczas andrzejek w przedszkolu nie kończy się na tym, żeby nikt się nie potknął o świecę czy nie oparzył gorącym woskiem. Równie ważne jest, żeby dzieci czuły się spokojne, zaopiekowane i nieprzeciążone bodźcami. Dobrze przemyślana organizacja i uważność na emocje pozwalają zamienić andrzejki w dzień, który dzieci wspominają z radością, a nie z napięciem czy lękiem.

Bezpieczna organizacja to przede wszystkim konkretne decyzje: ile dzieci może jednocześnie brać udział w wróżbie, gdzie dokładnie odbywa się zabawa i kto za co odpowiada. W grupie liczącej 20 przedszkolaków pomaga podział na mniejsze zespoły po 4–6 dzieci, dzięki czemu nauczyciel ma lepszy ogląd sytuacji, a hałas nie rośnie do męczącego poziomu. Przy aktywnościach, które mogą być choć trochę bardziej dynamiczne, przydaje się dodatkowa osoba dorosła, choćby na 30–40 minut w najbardziej intensywnym momencie zabawy. Wtedy łatwiej szybko zareagować, gdy ktoś zaczyna się bać, jest zmęczony albo po prostu potrzebuje chwili przerwy.

Pomaga spojrzeć na andrzejki jak na niewielkie wydarzenie, które ma swój plan, zasady i jasny podział ról. Dla przejrzystości można spisać najważniejsze ustalenia i mieć je pod ręką w trakcie zabawy:

  • Ustalenie jednego, bezpiecznego miejsca na „magiczne” wróżby (np. stolik na środku sali, bez kabli, świec i ostrych przedmiotów) oraz innego zakątka na spokojne aktywności dla dzieci, które potrzebują wyciszenia.
  • Podział dorosłych na konkretne zadania, na przykład jedna osoba prowadzi wróżbę, druga obserwuje reakcje dzieci i reaguje, gdy ktoś zaczyna się niepokoić, trzecia czuwa nad logistyką (kolejką, materiałami, czasem).
  • Ustalenie prostych, zrozumiałych dla dzieci zasad, na przykład że w każdej chwili można odejść od wróżby, zgłosić, że coś jest za głośne lub zbyt straszne, oraz że nie wyśmiewa się niczyich reakcji ani odpowiedzi.
  • Zaplanowanie krótkich przerw co około 20–25 minut na łyk wody, rozprostowanie nóg czy chwilę swobodnej zabawy, tak aby napięcie i emocje miały szansę opaść.
  • Przygotowanie prostego „planu B” na wypadek, gdyby dana aktywność okazała się zbyt intensywna, na przykład zamiana wróżby na znaną dzieciom piosenkę ruchową lub spokojną zabawę przy stolikach.

Taka lista działa jak ciche wsparcie w tle, zwłaszcza gdy dzieje się dużo i łatwo coś przeoczyć. Z czasem część zasad staje się naturalnym elementem przedszkolnych świąt i nie trzeba już o nich myśleć tak świadomie. Najważniejsze pozostaje to, żeby dzieci widziały, że dorośli mają nad wszystkim kontrolę i że ich emocje, nawet te trudniejsze, są zauważane i traktowane serio.

Dodaj komentarz