Dzień Dinozaura w przedszkolu – jakie gry i zabawy tematyczne przygotować?

Photo of author

By Marcin Kisała

Dzień Dinozaura w przedszkolu to świetna okazja, by połączyć ruch, naukę i zabawę, wykorzystując tematyczne gry terenowe, zadania ruchowe i krótkie „misje badawcze”. Dzieci mogą wcielić się w małych paleontologów, odkrywać „skamieniałości”, rozwiązywać zagadki o dinozaurach i tworzyć własne prehistoryczne światy. Dzięki dobrze dobranym zabawom taki dzień naprawdę zostaje w pamięci.

Jak zaplanować Dzień Dinozaura w przedszkolu, aby był atrakcyjny dla dzieci?

Dzień Dinozaura w przedszkolu staje się naprawdę atrakcyjny dla dzieci wtedy, gdy przypomina dobrze opowiedzianą przygodę, a nie tylko pojedynczą „tematyczną” zabawę. Pomaga, gdy dzień ma prosty motyw przewodni, kilka wyraźnych punktów programu i spokojne przeplatanie aktywności ruchowych z działaniami przy stolikach. Dzięki temu maluchy nie są przebodźcowane, a jednocześnie czują, że dzieje się coś wyjątkowego od pierwszych minut po wejściu do sali.

W planowaniu pomaga myślenie o dniu jak o krótkim filmie: pojawia się wprowadzenie, rozwinięcie i zakończenie. Na początek zwykle sprawdza się „efekt wow”, czyli element, który od razu buduje klimat. Może to być wejście do sali udekorowanej śladami dinozaurów na podłodze, wspólne oglądanie dużego plakatu z prehistorią albo krótkie opowiadanie czytane przez nauczyciela przez 5–7 minut. Taki spokojny start pozwala dzieciom wejść w temat, zanim pojawią się bardziej dynamiczne zabawy.

Dobry plan bierze pod uwagę rytm dnia w przedszkolu i możliwości grupy. Zwykle sprawdza się podział na 3–4 bloki tematyczne po około 20–30 minut, przedzielone przerwą na drugie śniadanie i krótszymi momentami wyciszenia. W jednym bloku można skupić się na ruchu, w kolejnym na twórczości plastycznej, a w następnym na spokojniejszej zabawie edukacyjnej przy dywanie. Taka zmiana form pomaga utrzymać uwagę dzieci, a jednocześnie daje przestrzeń dla bardziej nieśmiałych maluchów i tych, które potrzebują więcej czasu na przejście z jednej aktywności do drugiej.

Ważnym elementem planowania jest też włączenie dzieci w przebieg dnia, choćby w prosty sposób. Już rano można zaprosić je do wspólnego „ustalenia”, jakimi dinozaurami będą dziś w zabawach, albo pozwolić wybrać między dwiema propozycjami aktywności. Dobrze działa też spójny detal powtarzający się przez cały dzień, na przykład symbole dinozaurów na imionach, które towarzyszą dzieciom w grach i pracach. Dzięki temu maluchy czują, że biorą udział w jednej większej przygodzie, a nie w kilku niepołączonych zabawach.

Jakie proste gry ruchowe z motywem dinozaurów sprawdzą się w sali i na dworze?

Najlepsze gry ruchowe z dinozaurami to te, które można łatwo przenieść z sali na podwórko, zmieniając tylko przestrzeń, a nie cały scenariusz. Dzięki temu jedna zabawa może posłużyć kilka razy w ciągu dnia, na przykład w krótkich blokach po 10–15 minut, i nadal będzie dla dzieci atrakcyjna.

Przy planowaniu takich aktywności bardzo pomaga prosty schemat: ruch całego ciała, element wyobraźni i jasna rola dziecka. Na przykład „wyprawa stada dinozaurów” w sali może polegać na poruszaniu się między krzesełkami i kocami udającymi skały, a na dworze wystarczy wykorzystać drzewa, ławki i kredą narysowane „skały” na ziemi. Dzieci świetnie reagują też na krótkie komunikaty czasowe, dlatego dobrze sprawdzają się rundy po 30–60 sekund, z szybką zmianą zadania: powolny brontozaur, szybki welociraptor, ospały stegozaur.

Poniżej kilka przykładów gier, które zwykle bez problemu udaje się przeprowadzić zarówno w sali, jak i na świeżym powietrzu:

  • Polowanie tyranozaura – jedna osoba (lub dwie przy grupie powyżej 18 dzieci) to tyranozaur, pozostali to mniejsze dinozaury. W sali dzieci biegają między wyznaczonymi liniami z taśmy, na dworze między pachołkami lub patyczkami. Złapane dziecko zamienia się w kamień i może „odżyć”, gdy dotknie go inne dinozaurze. Runda trwa około 3 minut i można ją łatwo powtórzyć kilka razy.
  • Jaja dinozaurów – jako jaja mogą posłużyć piłeczki, zwinięte skarpetki albo małe balony włożone do misek czy obręczy. Dzieci przenoszą „jaja” z gniazda do gniazda, chodząc na ugiętych nogach jak dinozaury. W sali gniazda mogą leżeć w rogach dywanu, na dworze na trawie w odległości 2–3 metrów. Zabawa wzmacnia koordynację i równowagę, a jednocześnie nie wymaga dużej przestrzeni.
  • Ścieżka małego dinozaura – tworzy się prostą trasę przeszkód: pod stołem jako „jaskinią”, między krzesłami jako „lasem”, po poduszkach jako „kamieniach”. Na zewnątrz rolę przeszkód mogą przejąć sznurki, szarfy, patyki i kredowe linie. Dzieci przechodzą trasę jeden po drugim, co około 1–2 minuty, naśladując kroki i odgłosy wybranego dinozaura.
  • Zamrożone dinozaury – wariacja „czegoś w rodzaju berka z zastyganiem”. Dzieci tańczą lub biegają jak dinozaury, a na sygnał „wybuch wulkanu” zastygają w bezruchu. W sali sygnałem może być pauza w muzyce, na dworze gwizdek albo okrzyk nauczyciela. Zabawa świetnie reguluje tempo grupy i pomaga wprowadzić chwilę spokoju po intensywnym ruchu.

Te proste scenariusze można dowolnie modyfikować, zmieniając na przykład rodzaj dinozaura, sposób poruszania się czy liczbę „jaj” do przeniesienia. Ważne, aby pamiętać o krótkich przerwach na łyk wody i szybkim omówieniu zasad przed każdą rundą, szczególnie jeśli grupa liczy więcej niż 20 dzieci. Dzięki temu zabawy pozostają bezpieczne, a Dzień Dinozaura kojarzy się przedszkolakom zarówno z ruchem, jak i z poczuciem wspólnej przygody.

Jakie zabawy plastyczne i kreatywne pomogą dzieciom „stworzyć” własne dinozaury?

Zabawy plastyczne z motywem dinozaurów najlepiej działają wtedy, gdy dziecko może coś samodzielnie „wymyślić”, a nie tylko odtwarzać wzór. Dzięki temu tworzy się nie tylko ładna praca, ale też ćwiczy wyobraźnia, mała motoryka i… cierpliwość. Dinozaura da się „zbudować” prawie ze wszystkiego: papieru, plasteliny, rolek po papierze, a nawet z odrysowanej dłoni.

Dobrym punktem wyjścia bywa prosty „projekt dinozaura” na kartce. Dzieci mogą wybrać, czy ich dinozaur będzie roślinożerny czy mięsożerny, wysoki czy niski, szybki czy raczej powolny. Wystarczy około 15 minut, kredki lub flamastry i kilka podpowiedzi typu: „Co ma twój dinozaur zamiast ogona? Jak wygląda jego szyja?”. U starszaków można dodać krótki opis pod rysunkiem, chociażby jedno zdanie, co przy okazji ćwiczy język i myślenie przyczynowo-skutkowe.

  • „Dinozaur z dłoni” – dłoń dziecka odrysowana na kolorowym papierze zamienia się w ciało dinozaura, palce stają się nogami lub kolcami. Wystarczy dodać oczy, zęby, tło z „prehistorii” i praca jest gotowa w około 20 minut.
  • Kolaż z odcisków – dzieci odciskają gąbki, korki lub własne palce w farbie, tworząc kształt dinozaura z wielu kropek i plam. Przy okazji ćwiczy się nacisk dłoni, koordynację i rozróżnianie kolorów.
  • Figurki z masy solnej lub plasteliny – lepienie prostych dinozaurów z 3–4 elementów (głowa, ciało, ogon, nogi) pomaga w nauce planowania: najpierw większe części, potem detale. Po wyschnięciu masy dzieci mogą pomalować swoje dinozaury farbami.
  • Rolka zmienia się w dinozaura – z rolki po papierze toaletowym i kilku wyciętych z kartonu elementów (głowa, ogon, grzbiet) powstaje stojąca figurka. Tego typu praca szczególnie podoba się dzieciom, bo można się nią bawić jeszcze przez kilka dni.
  • Maski dinozaurów – z talerzyków papierowych lub sztywniejszej kartki tworzy się maski z otworami na oczy. Dzieci dorysowują oczy, zęby, rogi, a na koniec przykleja się gumkę lub patyczek. Maski świetnie łączą się później z zabawami ruchowymi czy mini-teatrem.

Takie aktywności nie tylko wprowadzają dzieci w świat dinozaurów, ale też dają poczucie sprawczości: „to jest mój dinozaur i nigdzie nie ma takiego samego”. W ciągu jednego dnia da się połączyć 2–3 różne formy pracy, dzięki czemu każde dziecko znajdzie coś dla siebie – ktoś woli rysować, ktoś inny lepić, a jeszcze ktoś tworzyć maski do późniejszej zabawy.

Jak wykorzystać zabawy sensoryczne i doświadczenia małego odkrywcy z dinozaurami?

Zabawy sensoryczne z dinozaurami zamieniają zwykły dzień w przedszkolu w małą wyprawę badawczą, podczas której dzieci mogą dosłownie „dotknąć” prehistorii. Zamiast tylko oglądać obrazki, dzieci mieszają, przesypują, kopią, przelewają i odkrywają, a przy okazji trenują małą motorykę, koncentrację i współpracę. Ten typ aktywności szczególnie pomaga maluchom, które gorzej reagują na hałaśliwe, bardzo ruchowe zabawy – w kąciku małego odkrywcy dostają swoją spokojniejszą, ale równie angażującą przestrzeń.

Przygotowanie „stanowiska badacza dinozaurów” bywa prostsze, niż się wydaje. Na dużej tacy lub w niskim pojemniku mogą znaleźć się zrobione wcześniej masy: domowe ciasto solne, kolorowy ryż lub galaretka pokrojona w kostki. Wśród nich chowa się małe figurki dinozaurów, „kości” z masy solnej albo kamyki z namalowanymi śladami łap. Dzieci, używając pędzelków, małych pęset czy plastikowych łyżeczek, szukają „skamieniałości”, liczą je, porównują wielkość i wspólnie zastanawiają się, który dinozaur mógł zostawić taki ślad. W praktyce wystarczy 10–15 minut na taką zabawę, aby grupa wyraźnie się wyciszyła, a jednocześnie dostała sporą dawkę stymulacji dotykowej i wzrokowej.

Ciekawie sprawdzają się też mini-eksperymenty, w których dinozaury stają się bohaterami małej „laboratoryjnej” historii. W kostkach lodu można zamrozić drobne figurki i zaprosić dzieci do uwalniania ich za pomocą pipet z ciepłą wodą lub spryskiwaczy; w tym czasie da się porozmawiać, co dzieje się z lodem, dlaczego topnieje szybciej w cieplejszej wodzie i jak mogło wyglądać życie dinozaurów w innych temperaturach. W innej wersji kulki z sody oczyszczonej z ukrytym „jajo-dinozaurem” reagują z octem, tworząc pianę i lekkie musowanie, które większość przedszkolaków zapamięta lepiej niż niejedno opowiadanie. W obu przypadkach wystarczy kilka prostych składników z kuchni, krótka instrukcja bezpieczeństwa i zaspokojona zostaje naturalna ciekawość małego odkrywcy.

Jakie gry edukacyjne wprowadzą ciekawostki o dinozaurach w przystępny sposób?

Dobrze dobrane gry edukacyjne sprawiają, że dzieci poznają dinozaury „przy okazji” zabawy, a nie suchej lekcji. Kilka prostych mechanizmów – losowanie, dopasowywanie, proste quizy obrazkowe – pomaga przedszkolakom zapamiętać nazwy gatunków, ich wielkość czy sposób odżywiania bez poczucia, że ktoś je odpytuje.

W przestrzeni przedszkolnej sprawdzają się zwłaszcza gry, które łączą obraz, ruch i krótką informację. Dzieci w wieku 3–6 lat najłatwiej zapamiętują ciekawostki, gdy widzą ilustrację, słyszą krótkie zdanie i mogą coś z tym zrobić: przesunąć kartę, wskoczyć na właściwy obrazek, dopasować elementy. Dzięki temu nawet trudniejsze pojęcia, jak „roślinożerca” i „drapieżnik”, przestają być abstrakcyjne.

Przykładowe gry edukacyjne o dinozaurach, które mieszczą się w jednej sali i można je przeprowadzić w 10–20 minut, to między innymi:

  • Memory dinozaurów – klasyczna gra w pary, ale na każdej karcie oprócz obrazka znajduje się jedna krótka ciekawostka, na przykład „Triceratops miał trzy rogi” lub „Pterodaktyl latał, ale nie był dinozaurem (to gad latający)”. Po odkryciu pary nauczyciel odczytuje ciekawostkę i krótko o niej rozmawia z dziećmi.
  • Dopasuj dinozaura do cechy – zestaw kart z dinozaurami i kart z prostymi opisami, takimi jak „jadał mięso”, „miał długą szyję”, „chodził na dwóch nogach”. Zadaniem dzieci jest dopasowanie kart, a przy każdym połączeniu pojawia się krótka rozmowa: co jeszcze można powiedzieć o tym gatunku, w jakim kolorze dzieci go sobie wyobrażają.
  • Quiz obrazkowy „Prawda czy fałsz?” – nauczyciel pokazuje ilustrację i mówi zdanie, na przykład „Tyranozaur był wielki jak dziesięć przedszkolaków stojących jeden za drugim”. Dzieci podnoszą zieloną kartkę przy „prawdzie” i czerwoną przy „fałszu”, a potem wspólnie porównują, ile dzieci faktycznie trzeba, by uzyskać taką długość.
  • Plansza „Podróż w czasie” – prosta gra planszowa, w której pionki dinozaurów poruszają się po śladach stóp. Na wybranych polach znajdują się krótkie ciekawostki, na przykład o erze mezozoicznej (czas, gdy żyły dinozaury) czy o tym, że nie wszystkie dinozaury były ogromne. Każde zatrzymanie pionka to pretekst do krótkiego komentarza.
  • Loteryjka „Kto tu mieszkał?” – plansze przedstawiające różne środowiska: las, pustynię, okolice wody. Dzieci losują żetony z dinozaurami i próbują umieścić je w odpowiednim miejscu, a przy okazji słyszą informację, co wiemy o ich życiu: czy pływały, czy lubiły wodę, czy biegały po suchym terenie.

Takie gry można wprowadzać rotacyjnie: jednego dnia memory, innego quiz „Prawda czy fałsz?”, aby dzieci miały poczucie nowości, a treści stopniowo się utrwalały. Dodatkowym plusem jest to, że wiele z nich łatwo przygotować samodzielnie, korzystając z prostych ilustracji, tak aby dopasować poziom trudności i liczbę informacji do grupy przedszkolnej. Dzięki temu Dzień Dinozaura staje się nie tylko świętem zabawy, ale też solidną porcją wiedzy podanej w lekkiej formie.

Jak wpleść w Dzień Dinozaura zabawy muzyczne, taneczne i inscenizacje?

Muzyka i teatr bardzo naturalnie „dociągają” dzieci do tematu dinozaurów, bo pozwalają im nie tylko o nich słuchać, ale trochę się nimi stać. Krótkie, 5–10‑minutowe przerywniki muzyczne wplecione między inne aktywności pomagają rozładować emocje, a dłuższe inscenizacje można zarezerwować na kulminacyjny moment dnia. Dzięki temu nawet nieśmiałe dzieci zyskują przestrzeń, aby coś zagrać, zatańczyć czy po prostu potupać jak mały triceratops.

Dobrym punktem wyjścia bywa jedna „piosenka przewodnia” Dnia Dinozaura. Może to być prosta rymowanka na znaną melodię, w której pojawiają się 3–4 konkretne gesty, na przykład tupanie nogami jak brontozaur, machanie rękami jak skrzydła pterodaktyla czy zastyganie w bezruchu jak skamieniały dinozaur. Gdy ten sam utwór pojawia się kilka razy w ciągu dnia, dzieci szybko go zapamiętują i czują się pewniej. Dla starszaków można dodać elementy rytmiczne, na przykład klaskanie w określonej sekwencji lub wystukiwanie prostych rytmów na bębenku czy pudełku po butach.

  • „Taniec dinozaurów” w kole, gdzie każde dziecko na kilka sekund pokazuje swój własny ruch dinozaura, a reszta go naśladuje.
  • „Muzyczna wędrówka stada” z zatrzymywaniem się przy zmianie tempa lub głośności muzyki i naśladowaniem różnych czynności, takich jak picie wody czy spanie w jaskini.
  • Krótka „parada dinozaurów”, podczas której dzieci idą po sali w rytm muzyki, prezentując swoje opaski, maski lub wcześniejsze prace plastyczne.
  • Mini‑inscenizacja w 3–4 scenach, na przykład „dzień z życia małego dinozaura”, oparta na prostym narracyjnym tekście czytanym przez nauczyciela.

Takie propozycje łatwo dopasować do liczby dzieci i warunków w sali. Wystarczy zmiana muzyki, tempa lub rekwizytu, a ta sama zabawa zyskuje nowe oblicze.

Inscenizacje nie muszą być skomplikowanymi przedstawieniami z długimi kwestiami do zapamiętania. U młodszych dzieci sprawdza się teatr ruchu, w którym nauczyciel opowiada krótką historię, a grupa ją „rysuje ciałem”. Jeśli w opowieści pojawiają się 3 gatunki dinozaurów, każde dziecko może mieć prosty znaczek z obrazkiem, który pomaga wejść w rolę. W starszych grupach można rozdzielić krótkie zdania, a dzieci same proponują, jak je zagrają. Takie aktywności budują nie tylko wiedzę o dinozaurach, ale też poczucie sprawczości i współpracy w grupie, co często zostaje z dziećmi na długo po zakończeniu Dnia Dinozaura.

Jak zadbać o bezpieczeństwo i zaangażowanie wszystkich dzieci podczas zabaw dinozaurowych?

Bezpieczny Dzień Dinozaura zaczyna się dużo wcześniej niż w chwili, gdy dzieci „zamieniają się” w tyranozaury czy diplodoki. Już na etapie wymyślania zabaw pomaga szybkie sprawdzenie, czy w sali jest wystarczająco miejsca na ruch, czy rekwizyty nie mają ostrych krawędzi i czy każda aktywność ma jasne zasady. Dobrze, gdy jedna zabawa trwa nie dłużej niż 10–15 minut, a grupy liczą maksymalnie 5–6 dzieci, bo wtedy łatwiej zauważyć, kto potrzebuje wsparcia, a kto zbyt mocno się rozpędza w „dinozaurowej” roli.

Przy planowaniu aktywności często pomaga spojrzenie na dzieci jak na małą, bardzo zróżnicowaną „gromadę dinozaurów”. Niektóre maluchy kochają głośne pościgi i skoki, inne wycofują się, gdy hałas trwa dłużej niż kilka minut. Z tego powodu dobrze sprawdzają się zabawy z różnymi poziomami trudności: można zaproponować prostsze zadania dla trzylatków i nieco bardziej wymagające dla pięcio- i sześciolatków, a jednocześnie pozwolić, by każde dziecko wybrało, w którą rolę dinozaura wchodzi. Dzieci z nadwrażliwością na dźwięk lub dotyk lepiej odnajdują się, gdy mają „bezpieczny kącik” na boku sali, gdzie czekają spokojniejsze aktywności, na przykład układanki z dinozaurami czy książeczki obrazkowe.

Poniższa tabela zbiera kilka praktycznych pomysłów, jak łączyć bezpieczeństwo fizyczne, emocjonalne i wysokie zaangażowanie dzieci podczas zabaw dinozaurowych. Zawiera zarówno krótkie działania „na teraz”, jak i rozwiązania, które można wprowadzać stopniowo.

ObszarNa co zwrócić uwagęPrzykład w zabawach dinozaurowych
Przestrzeń i rekwizytyWolne przejścia, brak śliskich dywanów, stabilne krzesła; rekwizyty miękkie i lekkie„Dino-wyścigi” tylko na wyznaczonej trasie, z gąbkowymi „kośćmi” zamiast twardych klocków
Jasne zasadyProste komunikaty (2–3 krótkie zdania), powtarzane przed każdą rundą zabawyPrzed „polowaniem tyranozaura” przypomnienie: biegamy tylko chodnikiem z taśmy, nie popychamy się, zatrzymujemy się na hasło „Stop dino!”
Tempo i poziom trudnościNaprzemiennie zabawy ruchowe i spokojniejsze, możliwość wyboru prostszej wersji zadaniaPo 10 minutach „dino-bereku” przejście do układania śladów dinozaurów z naklejek lub klocków
Emocje i relacjeObecność osoby dorosłej w pobliżu, nazwane emocje, szacunek do granic innych dzieciPodczas „ryku dinozaura” umówienie się, że każdy pokazuje ręką, jak głośny ryk jest dla niego w porządku, i że nie naśladuje się dzieci przestraszonych
Dzieci o różnych potrzebachDostosowanie głośności, liczby bodźców, możliwość wycofania się bez ocenyDla dziecka niechętnego biegania – rola „dino-obserwatora”, który liczy kroki dinozaurów albo podaje sygnały startu
ZaangażowanieAngażowanie w decyzje, krótkie role do wyboru, pochwała wysiłku zamiast wynikuPrzed zabawą wspólne losowanie, kto dziś jest „dino-przewodnikiem”, kto „znawcą jaj”, a kto „poszukiwaczem śladów”

Dzięki takiemu podejściu dzieci czują, że dinozabawy są nie tylko ekscytujące, lecz także przewidywalne i przyjazne. Dorosły nie musi wtedy co chwilę gasić „pożarów”, bo zasady i role porządkują energię grupy, a każde dziecko ma swoje miejsce w zabawie – niezależnie od temperamentu, odwagi czy poziomu sprawności.

Dodaj komentarz