Dzień Dyni w przedszkolu – jak zorganizować dyniowe zajęcia i zabawy?

Photo of author

By Marcin Kisała

Dzień Dyni w przedszkolu można zorganizować tak, by zwykłe zabawy zamieniły się w proste, angażujące dzieci doświadczenie – od obserwowania dyni, po twórcze działania plastyczne. Wystarczy kilka przemyślanych aktywności, trochę przygotowań i jasny plan, by dyniowy dzień był atrakcyjny, a przy okazji wspierał rozwój maluchów.

Po co organizować Dzień Dyni w przedszkolu i jakie cele może realizować?

Dzień Dyni w przedszkolu to coś więcej niż „jesienne przebieranki”. Taki temat przewodni pomaga połączyć w jednym dniu zabawę, edukację, rozwój społeczny i profilaktykę zdrowia. Dzięki jednej, wyrazistej bohaterce – dyni – dzieci mają jasny punkt odniesienia, a nauczyciel zyskuje ramę, w której może spokojnie zmieścić aktywności na około 2–3 godziny pracy z grupą.

Od strony wychowawczej Dzień Dyni świetnie wzmacnia poczucie wspólnoty w grupie. Dzieci przeżywają coś razem, w tym samym czasie, w podobnych strojach lub kolorach (często dominuje pomarańcz), co buduje wrażenie „my”. Wspólne działania, nawet tak proste jak dekorowanie jednej dużej dyni w 5–6 osobowych zespołach, ćwiczą współpracę, czekanie na swoją kolej i dzielenie się materiałami. Przy okazji łatwiej obserwować dzieci ciche, wycofane, które w mniej formalnej atmosferze często odważniej wchodzą w relacje.

Dynia daje także pretekst do realizowania celów poznawczych. Dzieci mają szansę zobaczyć, dotknąć, powąchać i zbadać „prawdziwy obiekt”, a nie tylko obrazek w książce. Podczas jednego dnia można w naturalny sposób zahaczyć o świat przyrody (jak rośnie dynia, kiedy się ją zbiera), wczesną matematykę (liczenie pestek w małych porcjach po 5–10 sztuk) oraz rozwój językowy (nowe słowa typu „miąższ”, „łodyga”, „skórka”). Dzięki takiemu doświadczeniu dzieciom łatwiej potem łączyć wiedzę z różnych obszarów, bo kojarzy się ona z konkretną sytuacją, zapachem i kolorem.

Nie bez znaczenia jest także aspekt zdrowego stylu życia. Dynia może stać się naturalnym punktem wyjścia do rozmowy o sezonowych warzywach, o tym, skąd się biorą produkty na talerzu i dlaczego organizm potrzebuje różnych kolorów warzyw w ciągu dnia. W ciągu jednej krótkiej rozmowy trwającej 10–15 minut da się pokazać dzieciom, że dynia nie służy tylko do ozdoby, ale także do zupy, pasty czy pieczonych kostek, które naprawdę można polubić. Takie doświadczenia, powtarzane co roku, często zostają w pamięci mocniej niż pojedyncze, „zwykłe” zajęcia tematyczne.

Jak zaplanować Dzień Dyni krok po kroku, aby zajęcia były spójne i bezpieczne?

Dobrze zaplanowany Dzień Dyni przypomina spokojny scenariusz przedstawienia: dzieci wiedzą, czego się spodziewać, opiekunom łatwiej nad wszystkim zapanować, a bezpieczeństwo nie schodzi na drugi plan. Kluczem staje się prosta, ale przemyślana struktura dnia, w której kolejne aktywności łączą się tematem dyni, ale różnią formą, poziomem ruchu i stopniem trudności. Pomaga już na początku ustalenie, ile czasu ma zająć świętowanie – dla przedszkolaków zwykle dobrze sprawdza się blok 2–3 godzin, podzielony na krótkie segmenty po 10–20 minut. Dzięki temu dzieci nie są przebodźcowane, a dorośli nie muszą improwizować „na gorąco”.

Przy planowaniu przydaje się prosta „mapa dnia”. Można ją rozpisać na kartce i trzymać w sali tak, aby cały zespół nauczycielski miał do niej dostęp. Pomocne elementy takiego planu to między innymi:

  • krótki poranny krąg (5–10 minut), podczas którego dzieci poznają temat dnia, zasady bezpieczeństwa i pokazuje się im dynię lub rekwizyty, których będą używać;
  • naprzemienność aktywności, czyli przeplatanie zabaw ruchowych zadaniami przy stolikach oraz chwilami wyciszenia, na przykład po około 15 minutach intensywnej zabawy czas na spokojniejsze działanie;
  • wyraźnie zaznaczone „punkty kontrolne”, takie jak przerwa na toaletę, picie wody albo krótki odpoczynek, aby grupa mogła złapać oddech i przejść bez chaosu do kolejnej części;
  • zarezerwowany przedział czasu, na przykład ostatnie 10–15 minut, na porządki, podsumowanie dnia i spokojne przygotowanie do wyjścia lub powrotu do codziennych zajęć;
  • lista osób odpowiedzialnych za konkretne zadania, na przykład jedna osoba pilnuje materiałów, druga sprawdza bezpieczeństwo stanowisk, trzecia robi dokumentację zdjęciową za zgodą rodziców.

Takie ramy dają poczucie bezpieczeństwa nie tylko dorosłym, ale też dzieciom, które po kilku aktywnościach zaczynają przewidywać rytm dnia. W wersji dla młodszych grup można część planu zobrazować prostymi piktogramami, na przykład obrazkiem dyni przy zajęciach plastycznych, aby maluchy mogły „czytać” przebieg Dnia Dyni bez słów.

Drugim filarem planowania staje się bezpieczeństwo – zarówno organizacyjne, jak i związane z samymi materiałami. Przydaje się wcześniej sprawdzić, czy wszystkie dynie są stabilne i nie za ciężkie dla małych rąk, a przy ćwiczeniach ruchowych wygospodarować w sali co najmniej kilka metrów kwadratowych wolnej przestrzeni bez krzeseł i ostrych kantów. Dobrze też przygotować prostą „apteczkę dnia”: chusteczki, plastry i zapasowe ubrania na wypadek kontaktu z mokrym miąższem dyni. Dzięki temu Dzień Dyni kojarzy się nie tylko z kolorem i zabawą, ale też z poczuciem, że dorośli mają wszystko pod kontrolą.

Jakie proste dyniowe zabawy ruchowe i integracyjne sprawdzą się w grupie przedszkolnej?

Proste dyniowe zabawy ruchowe świetnie sprawdzają się jako „klej” dla grupy przedszkolnej – pomagają dzieciom się rozruszać, złapać kontakt i poczuć, że robią coś wspólnie, a nie obok siebie. Nie potrzebują skomplikowanych rekwizytów ani długich przygotowań, za to dają dużo śmiechu i naturalnie wprowadzają temat dyni do sali.

Jedną z najprostszych propozycji jest „podaj dynię dalej”, czyli znana dzieciom zabawa w kręgu z lekką mini-dynią albo piankową piłką w pomarańczowym kolorze. Dzieci siedzą na dywanie, przekazują „dynię” sobie z rąk do rąk przy muzyce, a gdy muzyka się zatrzymuje, osoba trzymająca dynię losuje proste zadanie ruchowe, na przykład 3 podskoki, klaśnięcie nad głową albo „dymny” taniec dyni przez 10 sekund. W takiej zabawie integruje się cała grupa, a dzieci uczą się cierpliwości i czekania na swoją kolej bez presji rywalizacji.

Dobrze sprawdzają się również krótkie tory przeszkód z dyniowym motywem, które można przejść w 5–10 minut na małe podgrupy. Na dywanie lub w sali ustawia się kolorowe obręcze, miękkie poduszki i 2–3 dynie różnej wielkości. Dzieci przechodzą „po polu dyniowym”: przeskakują przez „grządki” (obręcze), omijają dynie slalomem i na końcu delikatnie turlają jedną z nich do wyznaczonej linii. Pomaga to rozładować nadmiar energii i przy okazji ćwiczy koordynację, ale też współpracę, gdy dzieci kibicują sobie nawzajem.

  • „Dynia parzy” – odmiana zabawy w berka, w której dziecko dotknięte pomarańczową piłką staje nieruchomo jak „dynia na polu”, a koledzy mogą je „odczarować” przybiciem piątki.
  • „Taneczna dynia” – swobodny taniec przy muzyce, w którym na hasło „dynia rośnie” dzieci powoli podnoszą się z przysiadu, a na „dynia śpi” kucają lub zwijają się w „kulki”.
  • „Dynia turla się do domu” – dzieci w dwójkach turlają małą dynię od linii startu do linii mety, trzymając ją tylko czubkami palców albo łokciami, co wywołuje dużo śmiechu i wymaga współpracy.

Takie proste zabawy można łatwo wpleść w plan dnia, nawet jeśli na ruch przeznaczonych jest tylko 15–20 minut. Dzieci nie tylko się poruszają, ale też uczą się reagowania na sygnały, uważności na innych i dzielenia przestrzeni, co w przedszkolnej grupie bywa równie ważne jak sama aktywność fizyczna.

Jak wykorzystać dynię w kreatywnych pracach plastycznych i sensorycznych dla dzieci?

Dynia w przedszkolu może stać się czymś więcej niż tylko jesienną dekoracją. Jej miąższ, pestki i skórka tworzą gotowy „zestaw kreatywny”, który angażuje dzieci na wielu poziomach: od ćwiczenia małej motoryki, przez rozwijanie wyobraźni, po oswajanie się z różnymi fakturami i zapachami. Wystarczy jedna większa dynia na 4–6 dzieci, kilka prostych akcesoriów i odrobina swobody, aby sala zamieniła się w jesienne atelier plastyczne i sensoryczne.

Prace plastyczne z dynią można potraktować jak serię mini-stacji, do których dzieci podchodzą w małych grupach. Jedna stacja to malowanie łupin dyni farbami plakatowymi lub temperami; dzieci mogą domalowywać buźki, wzorki, linie, a przy okazji oswajać się z mieszaniem kolorów. Druga stacja to wyklejanie kartonu pestkami, które układają się w proste mozaiki lub kontury liścia czy uśmiechniętej buzi. Ciekawie sprawdza się też stemplowanie: przekrojona w poprzek mini-dynia zamienia się w naturalny stempel, którym można odbijać „dyniowe kółka” na dużym arkuszu papieru w 2–3 kolorach. Taka forma daje dzieciom wyraźne poczucie sprawczości, a jednocześnie nie wymaga skomplikowanych umiejętności.

Zabawy sensoryczne z dynią są dobrym pretekstem do pracy z dziećmi, które unikają brudzenia rąk lub boją się nowych doznań. Miąższ dyni można umieścić w dużej misce lub kuwecie i pozwolić dzieciom go ugniatać, przesypywać pestki, mieszać łyżkami i sitkami. Dla osób bardziej ostrożnych przydają się rękawiczki jednorazowe, dzięki którym mogą dotykać „dyniowej masy” pośrednio. Z miąższu z odrobiną mąki ziemniaczanej i wody da się przygotować dyniową masę plastyczną, którą dzieci formują w kulki, wałeczki i proste figurki przez około 10–15 minut, zanim masa zacznie przesychać. To sposób nie tylko na stymulację dotykową, lecz także na wyciszenie i skupienie uwagi na jednej czynności.

  • Dynia jako „płótno”: malowanie całej powierzchni dyni farbami, doklejanie oczu z papieru, włosów z bibuły i nosków z plasteliny.
  • Dyniowe kolaże: przyklejanie wysuszonych pestek, kawałków skórki i wyciętych z papieru kształtów na kartonie z narysowanym konturem dyni.
  • Sensoryczny „dyniowy box”: pojemnik wypełniony pestkami, do których dodane są 2–3 małe łyżeczki, kubeczki, plastikowe figurki do wyszukiwania i przeliczania.
  • Dyniowe „farby”: rozdrobniony miąższ wymieszany z odrobiną wody i barwnika spożywczego, używany jak gęsta farba do malowania palcami na kartonie.
  • Dyniowe odciski: stemplowanie kawałkami skórki lub plasterkami dyni na papierze, tworzenie z odbitek prostych wzorów, na przykład wieńców lub girland.

Tego typu aktywności pozwalają jednocześnie rozwijać kreatywność, zmysły i sprawność dłoni, a przy okazji oswajają z sezonowym warzywem, które dzieci później chętniej spróbują na talerzu. Dynia staje się dzięki temu bliska i „oswojona”, a Dzień Dyni nabiera bardzo konkretnego, angażującego wymiaru.

Jak wpleść dyniowe zadania edukacyjne w naukę liczenia, kolorów i słownictwa?

Dyniowe zabawy bardzo dobrze „niosą” naukę przy okazji: dzieci skupiają się na kolorach, liczbach i nowych słowach, a mają wrażenie, że po prostu się bawią. Dynia staje się wspólnym motywem, który łączy ćwiczenia matematyczne, językowe i plastyczne w spójną całość. Dzięki temu nawet krótkie aktywności, trwające po 5–10 minut, mogą wzmacniać to, czego grupa uczy się na co dzień.

Przy planowaniu zadań edukacyjnych z dynią pomaga konkretne łączenie celu z formą zabawy. Liczenie może pojawiać się przy przeliczaniu małych dyń, pestek czy papierowych listków. Kolory można utrwalać, gdy dzieci dopasowują dyniowe obrazki do kolorowych kół na dywanie. Słownictwo rozwija się, gdy przy każdej aktywności pojawiają się powtarzane słowa klucze, na przykład „miąższ”, „pestka”, „łodyga” czy „okrągły”. Poniższa tabela zbiera przykłady prostych zadań, które łączą te elementy w praktyce.

Rodzaj umiejętnościPrzykład dyniowego zadaniaCo można przy tym poćwiczyć?
LiczeniePrzeliczanie 5–10 pestek i wkładanie ich do „dyniowych kubeczków” z cyfrą zapisaną na brzegu.Rozpoznawanie cyfr, liczenie w przód i w tył, porównywanie „więcej–mniej”.
KolorySegregowanie papierowych dyń w 3 kolorach (pomarańczowy, zielony, żółty) do odpowiednich koszy.Utrwalanie nazw kolorów, klasyfikowanie, porządkowanie według jednej cechy.
SłownictwoObrazkowe „memory dyniowe” z parami: dynia–łodyga, dynia–liść, dynia–pestka, dynia–zupa.Nowe słowa tematyczne, budowanie prostych zdań typu „Dynia ma pestki”.
Łączenie liczenia i słówLosowanie kart „Polej 3 zupy dyniowe”, „Narysuj 4 paski na dyni” i wspólne wykonywanie poleceń.Rozumienie instrukcji, liczebniki, proste czytanie globalne (rozpoznawanie krótkich wyrazów).
Łączenie kolorów i słów„Ubieranie” rysunku dyni w kolorowe elementy według opisu nauczyciela, np. „Zielona łodyga, żółty liść”.Słuchanie ze zrozumieniem, nazwy części dyni, utrwalanie kolorów w działaniu.

Zadania z tabeli można łatwo dopasowywać do wieku i możliwości grupy, na przykład zmieniając liczbę elementów albo poziom trudności poleceń. Przy powtarzaniu tych aktywności w odstępie 2–3 tygodni widać zwykle, że dzieci swobodniej używają nowych słów, szybciej liczą małe zbiory i pewniej nazywają kolory, bo kojarzą je z konkretnymi, przyjemnymi sytuacjami z Dnia Dyni.

Jak zorganizować zdrowy dyniowy poczęstunek i zaangażować dzieci w jego przygotowanie?

Zdrowy dyniowy poczęstunek może stać się tak samo atrakcyjny jak słodycze, jeśli dzieci mają wpływ na jego przygotowanie. Już przy planowaniu dnia dobrze jest przewidzieć prosty „warsztat kuchenny”, który nie wymaga gotowania w sali, a daje przedszkolakom poczucie sprawczości i okazję do ćwiczenia małej motoryki, liczenia czy nazywania kolorów.

Najprościej zacząć od dyniowych przekąsek na zimno: past do pieczywa, kolorowych talerzy warzyw z hummusem oraz małych „deserów” na bazie jogurtu naturalnego. Upieczoną wcześniej dynię (np. dzień przed zabawą, w kuchni przedszkolnej) można podać w miskach i pozwolić dzieciom rozgniatać ją widelcem, mieszać z jogurtem i odrobiną cynamonu, a potem samodzielnie nakładać do małych miseczek. Przygotowywanie szaszłyków z kawałków dyni, jabłka i winogron dobrze sprawdza się jako zadanie dla 4–6-latków, jeśli używa się bezpiecznych, tępych patyczków i kawałków pokrojonych wcześniej przez dorosłych.

Pomocne bywa przygotowanie prostego „bufetu zadań”, przy którym każde dziecko ma swoją rolę. Przykładowe stacje mogą wyglądać tak:

  • Stacja „Mały kucharz” – dzieci mieszają puree z dyni z jogurtem, obserwują zmianę koloru i konsystencji, a na koniec próbują, czy potrzebny jest jeszcze cynamon albo odrobina miodu (po wcześniejszym wykluczeniu alergii).
  • Stacja „Dekorator talerzy” – przedszkolaki układają na talerzach „dyniowe buźki” z kawałków marchwi, papryki i dyni, ucząc się przy tym nazw warzyw i stron świata na talerzu (góra, dół, lewa, prawa).
  • Stacja „Liczymy pestki” – dzieci wyjmują wcześniej wypłukane i wysuszone pestki dyni, przesypują je do miseczek, liczą po 5 lub po 10 i dekorują nimi gotowe pasty albo kanapki.
  • Stacja „Menu ilustracyjne” – grupa przygotowuje wspólny plakat z rysunkami tego, co znalazło się w poczęstunku, co pomaga oswoić nowe smaki i porozmawiać o zdrowym jedzeniu.

Tak zorganizowany poczęstunek zajmuje zwykle około 20–30 minut, a dzieci, które same mieszały składniki i układały dekoracje, chętniej próbują nowych rzeczy. Dzięki prostym zadaniom, jasnemu podziałowi ról i spokojnemu tempu można połączyć zdrowe żywienie z zabawą, bez presji, że każdy musi zjeść wszystko. W pamięci przedszkolaków zostaje nie tylko smak dyni, ale też doświadczenie współpracy i radość z tworzenia czegoś „na serio”.

Jak zadbać o dekoracje, przebrania i dyniowy klimat w sali przedszkolnej?

Dyniowy klimat w sali przedszkolnej najlepiej tworzy się małymi, powtarzającymi się elementami: kolorem, światłem i detalami, które dzieci mogą dotknąć, założyć lub przesunąć. Wtedy Dzień Dyni nie jest tylko „jedną godziną zabaw”, ale doświadczeniem, które otacza dzieci od wejścia do sali aż do wyjścia do domu.

Na początek pomaga zaplanowanie prostego, wspólnego motywu kolorystycznego. Dobrym rozwiązaniem bywa połączenie pomarańczowego z zielonym i odrobiną czerni, żeby dekoracje nie były zbyt „krzykliwe”. Taki kod kolorów może pojawić się w 2–3 miejscach: na girlandach z papierowych dyń, na zasłonkach z bibuły i na stolikach okrytych prostymi, papierowymi obrusami. Ciekawy efekt daje też „dyniowy kącik” w jednym rogu sali, na przykład na dywanie, gdzie pojawią się 3–4 naturalne dynie, koszyk z liśćmi, poduszki w kolorze jesieni i książki z ilustracjami dyń.

Przebrania wcale nie muszą oznaczać drogich kostiumów. W wielu grupach sprawdza się umówienie jednego, prostego elementu dla wszystkich, na przykład pomarańczowej bluzki lub akcentu na głowie. Do tego można dodać lekkie „dopełniacze”: opaski z papierową dynią, przypinki z kartonu czy proste pelerynki z pomarańczowych worków foliowych, przyciętych i ozdobionych przez dzieci dzień wcześniej. Dzięki temu każde dziecko ma swój „dyniowy strój”, a jednocześnie zajęcia pozostają wygodne i bezpieczne, także podczas biegania czy tańca.

Dyniowy klimat dobrze wzmacnia też światło i dźwięk. Zamiast tradycyjnych lamp często wykorzystuje się delikatne światełka w girlandach, ustawione wyżej, poza zasięgiem dzieci, oraz papierowe lampiony z namalowanymi buziami dyń (bez prawdziwego ognia, jedynie z małymi lampkami LED). W tle może cicho grać spokojna muzyka z jesiennym nastrojem, a w określonych momentach dnia, na przykład 2–3 razy po kilka minut, można wprowadzać krótkie „dyniowe wejścia”: wspólną piosenkę o dyni, okrzyk grupy lub taniec z pomarańczowymi chustkami. Dzięki temu dekoracje, przebrania i atmosfera nie są tylko tłem, ale żyją razem z dziećmi przez cały dzień.

Jak podsumować Dzień Dyni, utrwalić doświadczenia dzieci i podzielić się efektem z rodzicami?

Podsumowanie Dnia Dyni pomaga domknąć całe wydarzenie tak, aby nie skończyło się tylko na „fajnej zabawie”, ale zostało w pamięci dzieci i rodziców na dłużej. Chodzi o to, żeby dzieci mogły nazwać swoje doświadczenia, zobaczyć, ile się nauczyły i co wspólnie stworzyły, a rodzice dostali konkretny obraz tego, jak ich dziecko spędziło czas w przedszkolu.

Dobrze działa krótkie, około dziesięciominutowe podsumowanie w kręgu jeszcze tego samego dnia. Dzieci mogą po kolei dokończyć proste zdania: „Najbardziej podobało mi się…”, „Dynia była dziś dla mnie…”, „Nauczyłem się, że dynia…”. Pomaga też wspólne obejrzenie prac plastycznych czy zdjęć z zabaw na rzutniku albo laptopie. Taki „mini wernisaż” porządkuje w głowach maluchów wydarzenia z całego dnia, a do tego uczy je mówienia o emocjach i przeżyciach w prosty sposób.

Żeby łatwiej zaplanować utrwalenie przeżyć dzieci i kontakt z rodzicami, przydatne jest krótkie zestawienie możliwych form podsumowania i tego, co dzięki nim zyskują dzieci i dorośli.

Forma podsumowaniaCo daje dzieciomJak widzą to rodzice
Krąg podsumowujący w sali (10–15 minut)Pomaga nazwać emocje, utrwalić nowe słowa i zasady współpracy w grupie.Daje poczucie, że dziecko nie tylko się bawiło, ale też rozwijało umiejętności społeczne.
Wystawa prac dyniowych w szatni lub na korytarzuBuduje dumę z własnych działań i uczy szacunku do pracy innych dzieci.Umożliwia „podglądnięcie” zajęć i jest punktem wyjścia do rozmowy z dzieckiem po powrocie do domu.
Galeria zdjęć z krótkim opisem (np. 10–15 zdjęć)Przypomina konkretne sytuacje z dnia, ułatwia opowiadanie, co się działo.Pozwala zobaczyć dziecko „w akcji” i lepiej zrozumieć przebieg całego wydarzenia.
Dynowy „dyplom uczestnictwa” lub mini książeczka wspomnieńStaje się namacalną pamiątką, do której dziecko wraca jeszcze po kilku tygodniach.Jest sygnałem, że przedszkole dba o szczegóły i indywidualne docenienie każdego dziecka.
Krótka wiadomość do rodziców (np. w aplikacji lub mailu)Pośrednio wzmacnia poczucie bezpieczeństwa, bo dorośli rozmawiają z dzieckiem o tym samym wydarzeniu.Daje konkretne informacje: jakie umiejętności były ćwiczone i jak można nawiązać do Dnia Dyni w domu.

Takie podsumowanie nie musi być skomplikowane ani bardzo czasochłonne. Ważne, żeby przynajmniej jedna z opisanych form pojawiła się tego samego dnia, a rodzice dostali choć krótki „most” między przedszkolem a domem. Dzięki temu Dzień Dyni staje się nie tylko sezonową atrakcją, ale też pretekstem do rozmów, wspomnień i budowania ciągłości doświadczeń dziecka.

Dodaj komentarz