Wigilia w przedszkolu – jak przygotować dekoracje i wspólne kolędowanie?

Photo of author

By Marcin Kisała

Dobra wigilia w przedszkolu zaczyna się od prostych, bezpiecznych dekoracji, które dzieci mogą zrobić samodzielnie. Wspólne kolędowanie warto zaplanować tak, by dzieci znały choć fragmenty piosenek i miały swoje małe role. Dzięki temu spotkanie jest spokojne, radosne i naprawdę angażuje maluchy.

Od czego zacząć przygotowania do wigilii w przedszkolu?

Przygotowania do wigilii w przedszkolu najspokojniej przebiegają wtedy, gdy zaczynają się od prostego planu: co, kiedy i z kim. Zamiast od razu myśleć o występach i dekoracjach, dobrze sprawdza się krótkie uporządkowanie: termin spotkania, szacowana liczba osób i ogólny budżet, choćby symboliczny. Już te trzy elementy pozwalają podjąć pierwsze decyzje, na przykład czy lepiej zorganizować wigilię rano, po południu, czy w dwóch turach dla różnych grup.

Na starcie przydaje się też sprawdzenie kalendarza placówki i innych wydarzeń w okolicy. Jeśli w przedszkolu działa kilka grup, harmonogram wigilii dobrze jest ułożyć z co najmniej trzytygodniowym wyprzedzeniem. Dzięki temu łatwiej rozłożyć przygotowania w czasie, na przykład tak, by próby piosenek nie nakładały się z zajęciami dodatkowymi. W wielu placówkach pomaga prosta, wspólna tabela z datami i zadaniami, udostępniona między nauczycielami, np. w formie współdzielonego dokumentu.

Na etapie pierwszych przygotowań przydaje się też krótka rozmowa w gronie kadry o tym, jaki charakter ma mieć wigilia: bardziej kameralny, przy stolikach, czy raczej w formie krótkiego występu dzieci z poczęstunkiem. Taka decyzja porządkuje cały dalszy proces. Jeśli przewidziana jest część artystyczna, już na początku dobrze jest zarezerwować miejsce na „scenkę” w sali i oszacować, ile minut (często 15–20) mogą utrzymać uwagę dzieci i dorosłych bez zmęczenia. Gdy plan ma choć zarys, łatwiej później dopasować do niego dekoracje, kolędy i drobne niespodzianki.

Jak zaplanować świąteczne dekoracje sali, żeby było nastrojowo i bezpiecznie dla dzieci?

Dobrze zaplanowane dekoracje sali potrafią zbudować świąteczny nastrój w kilka minut, a jednocześnie mogą być całkowicie bezpieczne dla maluchów. Kluczowe jest myślenie o sali oczami dziecka: tym, co przyciągnie jego wzrok, ale też o to, co może zostać łatwo strącone, wciągnięte do buzi czy stać się przeszkodą podczas zabawy. Świąteczny klimat nie musi oznaczać setek ozdób – często wystarcza kilka przemyślanych akcentów rozłożonych równomiernie w 2–3 miejscach sali.

Planowanie dekoracji dobrze jest zacząć od decyzji, które strefy sali będą „świąteczne”, a które pozostaną neutralne, na przykład kącik konstrukcyjny czy miejsce do ćwiczeń ruchowych. Dzięki temu dzieci nie są przebodźcowane, a nauczycielki nie muszą przez cały dzień „ratować” ozdób. W praktyce sprawdza się podział na strefę kolędowania, kącik z choinką i niewielki kącik „zadumy”, gdzie można postawić szopkę lub lampki. Dekoracje najlepiej planować tak, by większość z nich była powyżej linii oczu dzieci, czyli mniej więcej od 120 cm w górę – to zmniejsza ryzyko szarpania, wspinania się i przypadkowego zrywania.

Przy świątecznym wystroju w przedszkolu szczególnie przydaje się prosta zasada: wszystko, co świeci, błyszczy i dynda, powinno być albo miękkie, albo dobrze zabezpieczone. W praktyce oznacza to rezygnację ze szklanych bombek, ciężkich świeczników czy ostrych drucików. Choinkę bezpieczniej jest ustawić przy ścianie, najlepiej w odległości około 1 metra od głównego „szlaku komunikacyjnego” dzieci, i stabilnie ją przytwierdzić, na przykład do ściany lub stojaka z szeroką podstawą. Zamiast tradycyjnych świec coraz częściej używa się lampek LED na baterie, które się nie nagrzewają, nie mają szklanych żarówek i można je wyłączyć jednym przełącznikiem przed wyjściem z sali.

  • Choinka z lekkimi, miękkimi ozdobami (filc, bibuła, papier, plastik bez ostrych krawędzi) oraz łańcuchami z papieru, sznurka lub wstążek.
  • Oświetlenie oparte na lampkach LED z atestem, najlepiej z jednym zasilaczem poza zasięgiem rąk dzieci i bez plątaniny kabli na podłodze.
  • Dekoracje sufitowe z lekkich materiałów, takich jak bibuła czy papier, mocowane na taśmie lub haczykach, bez ciężkich elementów nad miejscem zabaw.
  • Stroiki stołowe na niskiej podstawie, z ograniczoną liczbą elementów, bez żywego ognia i łatwych do rozkruszenia ozdób.
  • Ozdobny kącik (na przykład z szopką, figurkami czy kartkami świątecznymi) ustawiony na stabilnym meblu, do którego dzieci podchodzą pod opieką dorosłego.

Taki zestaw dekoracji pozwala stworzyć wyraźny, świąteczny klimat, a jednocześnie nie utrudnia codziennego funkcjonowania grupy. Dzięki prostym, ale przemyślanym zasadom bezpieczeństwa opiekunowie mogą skupić się na dzieciach i wspólnym przeżywaniu wigilii, zamiast na ciągłym pilnowaniu, czy „nic zaraz nie spadnie”.

Jak zaangażować dzieci w przygotowanie prostych ozdób choinkowych i dekoracji stołów?

Zaangażowanie dzieci w tworzenie ozdób i dekoracji działa jak mała magia: przedszkolaki czują, że wigilia „należy” także do nich, a nie jest tylko gotowym wydarzeniem przygotowanym przez dorosłych. Wspólne klejenie, wycinanie czy nawlekanie to nie tylko ćwiczenie małej motoryki, ale też szansa na spokojne rozmowy o świętach, tradycjach i o tym, co dla kogo jest w tym czasie ważne. Już 15–20 minut prostych działań plastycznych potrafi zmienić zwykłe popołudnie w coś, co dzieci zapamiętają na długo.

Przy planowaniu aktywności często pomaga podział na małe „stanowiska pracy”, przy których dzieci będą się zmieniać co kilkanaście minut. Dzięki temu unikają znużenia i mają poczucie wyboru, a jednocześnie każda grupa dokłada swoją cegiełkę do dekoracji sali i stołów. Dobrze sprawdzają się ozdoby z papieru, sznurka i masy solnej, bo są tanie, bezpieczne i łatwe do wykonania nawet dla trzylatków. Przykładowe zadania, które można wprowadzić bez dużych przygotowań, to:

  • Łańcuchy z kolorowych pasków papieru na choinkę, które dzieci skleją w małych zespołach po 3–4 osoby, a na końcu wspólnie połączą w jeden długi łańcuch mierzący kilka metrów.
  • Proste stroiki na stoły z plastikowych kubeczków, gałązek świerku i papierowych „świeczek”, gdzie klej na gorąco zastępuje się plasteliną lub taśmą dwustronną.
  • Ozdoby z masy solnej suszonej około doby na tacy, które dzieci następnego dnia malują farbami plakatowymi i posypują brokatem zamkniętym w solniczkach, żeby ograniczyć bałagan i kontakt z oczami.
  • Składane serwetki z papieru, na których starszaki (5–6 lat) dorysowują małe symbole świąteczne, tworząc w ten sposób indywidualne „podkładki” dla każdego gościa przy stole.

Po wspólnej pracy dobrze działa krótka prezentacja: dzieci pokazują sobie nawzajem, co zrobiły i opowiadają w jednym–dwóch zdaniach, z czego są najbardziej dumne. Część ozdób może zostać na choinkę i stoły w sali, a po zakończonej wigilii świetnie sprawdza się drobny gest zabrania przez dzieci jednej dekoracji do domu. Dzięki temu każde z nich wraca z poczuciem, że naprawdę współtworzyło świąteczny nastrój, a przedszkolna wigilia nie była tylko „oglądanym” wydarzeniem, lecz czymś zrobionym własnymi rękami.

Jak dobrać kolędy i pastorałki odpowiednie dla przedszkolaków i zaplanować wspólne kolędowanie?

Dobór kolęd i pastorałek dla przedszkolaków najczęściej zaczyna się od prostoty: prostego tekstu, spokojnego tempa i krótkiej formy. Dzieci zapamiętują zwykle 2–3 zwrotki, więc lepiej sięgać po utwory, które da się zaśpiewać w całości w 2–3 minuty, niż skracać bardzo długie kolędy. Pomaga też wyraźny, powtarzalny refren, który szybko wpada w ucho nawet najmłodszym trzylatkom.

Przy planowaniu wspólnego kolędowania dobrze sprawdza się podział na kilka prostych bloków, na przykład: przywitanie, 3–4 piosenki śpiewane razem, krótki występ dzieci i na koniec jeszcze jedna kolęda, którą znają także dziadkowie. Całość może trwać około 20–30 minut, tak aby dzieci nie zdążyły się znudzić ani zmęczyć. Pomaga też zróżnicowanie: jedna kolęda spokojna, jedna w żywszym rytmie, jedna z prostą choreografią w formie gestów (np. „pokazujemy gwiazdkę rękami”, „kołyszemy lalę jak Dzieciątko”). Dzięki temu nawet bardziej nieśmiałe dzieci chętniej włączają się w śpiew.

Poniższa tabela pokazuje przykładowy dobór kolęd i pastorałek oraz sposób włączenia ich w scenariusz wspólnego kolędowania. Może to być punkt wyjścia do stworzenia własnej listy utworów, dopasowanej do wieku grupy i możliwości grupy.

Kolęda/pastorałkaDlaczego jest dobra dla przedszkolakówJak wpleść w plan kolędowania
„Przybieżeli do Betlejem”Ma wyraźny rytm i powtarzalny refren, dzieci chętnie go podchwytują już po kilku próbach.Na początek części wspólnej, po krótkim powitaniu – wprowadza energię i przełamuje tremę.
„Lulajże, Jezuniu”Spokojna, kołysankowa melodia, pomaga wyciszyć grupę i ćwiczyć śpiewanie ciszej.W środku spotkania, gdy emocje po pierwszych występach trochę opadną – można dodać kołyszące ruchy.
„Pójdźmy wszyscy do stajenki”Prosty tekst z konkretnymi obrazami (stajenka, Dzieciątko), łatwy do zilustrowania ruchem i rekwizytami.Jako element krótkiego występu dzieci, z prostymi strojami lub opaskami z papieru.
„Dzisiaj w Betlejem”Żywsze tempo, które pomaga podtrzymać uwagę, szczególnie u 5–6-latków.Na zakończenie części muzycznej – można zaprosić rodziców i rodzeństwo do wspólnego śpiewania.
„Pada śnieg” (pastorałka zimowa)Motyw zimy i śniegu jest bliski dzieciom, nawet jeśli nie dotyka bezpośrednio motywów religijnych.Jako dodatek przy świeckiej wigilii przedszkolnej albo w grupach mieszanych światopoglądowo.

Tak ułożona lista pomaga szybko zobaczyć, które kolędy sprawdzą się na rozgrzewkę, które wyciszą grupę, a które dodadzą energii na koniec. Dzięki temu całe kolędowanie staje się spójną mini-historią, a nie tylko zbiorem przypadkowo wybranych utworów, co dzieci czują i na co reagują dużo większym zaangażowaniem.

Jak włączyć rodziców w przygotowanie dekoracji i oprawy muzycznej wigilii przedszkolnej?

Rodzice stają się prawdziwymi sprzymierzeńcami przy wigilijnych przygotowaniach, kiedy dostają konkretne, małe zadania i z wyprzedzeniem wiedzą, jak mogą pomóc. Już na początku listopada można rozesłać krótką wiadomość z propozycjami działań: od zbiórki materiałów plastycznych po pomoc przy przygotowaniu śpiewników. Dzięki temu każdy ma szansę wybrać coś dopasowanego do własnych możliwości czasowych i talentów, a nauczyciel zyskuje poczucie, że nie jest z organizacją sam.

Przy dekoracjach dobrze sprawdza się prosty „bank pomysłów” od rodziców. Na tablicy w szatni albo w formularzu online da się zebrać zgłoszenia: jedna osoba wypożyczy dużą choinkę, dwie inne przyniosą po 10–15 ledowych lampek, ktoś inny przygotuje girlandę z papieru w domu razem z dzieckiem. Wspólne tworzenie ozdób można przenieść także na popołudniowe warsztaty w przedszkolu, trwające 60–90 minut. Rodzic siada wtedy obok własnego dziecka, wycina, klei, dopytuje nauczyciela i przy okazji lepiej poznaje rówieśników swojej pociechy. Taka formuła często jest mniej stresująca niż „występ” przed publicznością, a daje realne efekty w postaci gotowych dekoracji.

W oprawę muzyczną rodzice mogą wnieść coś więcej niż tylko obecność na widowni. Na etapie planowania kolęd da się poprosić ich o propozycje utworów, które kojarzą się z domem, a później wybrać wspólnie 6–8 najprostszych melodii. Jeśli w grupie są osoby grające na gitarze, flecie czy keyboardzie, możliwe jest stworzenie małego „rodzinnego zespołu” akompaniującego dzieciom podczas śpiewu. Inni rodzice mogą wziąć na siebie przygotowanie tekstów kolęd w dużej czcionce, wydrukowanie kilku kompletów dla każdej rodziny albo nagranie domowych podkładów muzycznych na telefon, żeby dzieci mogły ćwiczyć w domu przez 5–10 minut dziennie.

Dobrze działa także zaproszenie rodziców do wspólnego finału kolędowania. Można ustalić jedną „kolędę rodzin” i poprosić, by chętne osoby zaśpiewały ją razem z dziećmi, ustawiając się za ich plecami lub w półkolu. Taki moment, trwający zaledwie 3–4 minuty, często zostaje na zdjęciach i w pamięci na długo. Kilka rodzin przynosi wtedy własne instrumenty perkusyjne, jak grzechotki czy dzwonki, które łatwo zsynchronizować z grupą. Rodzice czują, że są częścią wydarzenia, a nie tylko publicznością, a dzieci widzą, że dorośli także angażują się w ich przedszkolne świętowanie.

Jak zadbać o atmosferę, przebieg spotkania i drobne niespodzianki dla dzieci podczas wigilii w przedszkolu?

Dobra atmosfera wigilijnego spotkania w przedszkolu zwykle nie tworzy się „z niczego” – pomaga spokojny plan, powtarzalny rytm i kilka drobnych niespodzianek, które dzieci zapamiętają na długo. Już na początku spotkania przydaje się wyraźny, ale ciepły początek: krótkie przywitanie, 2–3 zdania o tym, co dziś się wydarzy, może wspólne zapalenie jednej świeczki LED jako sygnał, że zaczyna się coś wyjątkowego. Dzieci wtedy lepiej wiedzą, czego się spodziewać i łatwiej się wyciszają, nawet jeśli w grupie jest ponad 20 przedszkolaków.

Sam przebieg wigilii dobrze jest ułożyć jak prostą opowieść: najpierw spotkanie przy choince, potem krótka część artystyczna, następnie symboliczny poczęstunek i na końcu czas na swobodną zabawę. Każdy etap nie musi trwać długo, zwykle 10–15 minut w jednym „trybie” w zupełności wystarcza, żeby dzieci nie traciły uwagi. Przydają się też stałe sygnały: ta sama piosenka na rozpoczęcie, delikatny dzwoneczek oznaczający zmianę aktywności, proste gesty (np. wspólne klaśnięcie) pomagające przejść od kolędowania do siedzenia przy stole. Dzięki temu dorośli nie muszą co chwila podnosić głosu, a całość przebiega spokojniej.

  • Krótka „magiczna chwila” na początku, na przykład wejście do lekko przyciemnionej sali przy jednej znanej kolędzie i wspólne zapalenie lampek na choince.
  • Losowanie drobnych zadań świątecznych, takich jak „powiedz życzenie dla kolegi”, „pokaż swój ulubiony gest do kolędy” czy „wyszukaj na choince czerwony ozdobny element”.
  • Niespodziankowa wizyta „listonosza świętego Mikołaja”, który przynosi kopertę z listem do grupy lub małymi naklejkami świątecznymi, rozdawanymi na zakończenie spotkania.
  • Wspólne „odliczanie” do otwarcia pudełka-niespodzianki, w którym znajdują się na przykład papierowe korony, świąteczne opaski albo proste instrumenty (grzechotki, janczary) do ostatniej piosenki.
  • Kącik ciszy, czyli mały stolik z książką o tematyce świątecznej i maskotką, gdzie dziecko może na 3–5 minut usiąść z nauczycielem, jeśli czuje się przytłoczone hałasem i emocjami.

Takie detale nie wymagają dużego budżetu, ale porządkują wydarzenie i budują poczucie, że dzieje się coś wyjątkowego, a jednocześnie bezpiecznego. Dziecko wychodzi wtedy z wigilii nie tylko z małym upominkiem, lecz także z wrażeniem ciepła, przewidywalności i uważności dorosłych, które często pamięta dłużej niż same dekoracje.

Dodaj komentarz